W meczu 12. kolejki
angielskiej Premier League Tottenham Hotspur na wyjeździe pokonał 2:1 Hull
City. Dla londyńskiego zespołu było to dopiero piąte ligowe zwycięstwo w sezonie
2014/15.
Choć drużyna Tottenhamu
spisuje się w bieżącym sezonie przeciętnie, to jednak ona była faworytem w
konfrontacji z Hull City. Zespół Mauricio Pochettino gra w tym sezonie w
kratkę, więc po porażce ze Stoke w poprzedniej kolejce, teraz można było
spodziewać się wygranej Kogutów.
Tymczasem to gospodarze
lepiej rozpoczęli niedzielne spotkanie. Już w ósmej minucie Hull wyszło na
prowadzenie dzięki bramce Jake’a Livermore’a. Środkowy pomocnik gospodarzy
popisał się celnym i bardzo mocnym strzałem z dystansu, ale jako były gracz
Tottenhamu nie manifestował swojej radości kiedy piłka wpadła do siatki. Był to
jedyny gol w pierwszej połowie spotkania.
Od 50. minuty meczu
gospodarze musieli radzić sobie w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Gastona
Ramireza. 11 minut później piłkarze Hull City otrzymali kolejny cios: Harry
Kane wykorzystał podanie Christiana Eriksena i doprowadził do remisu.
Tottenham w swoim stylu
rozstrzygnął losy meczu w samej końcówce. Eriksen przyjął piłkę przed polem
karnym, obrócił się i oddał strzał w kierunku bramki strzeżonej przez Allana
McGregora. Uderzona w kierunku długiego słupka piłka znalazła drogę do siatki.
Dzięki wygranej 2:1 w
Hull Tottenham zbliżył się do czołówki tabeli. Spurs zajmują dziesiąte miejsce
i tracą już tylko dwa punkty do czwartego w tabeli Manchesteru United. Natomiast
Hull City, które zanotowało trzecią porażkę z rzędu, plasuje się obecnie na 16.
pozycji.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.