Przed nami ostatni akt 15. kolejki Premier League i zarazem szlagier tej rundy spotkań. W poniedziałkowy wieczór Manchester United zmierzy się w delegacji z jedną z rewelacji obecnego sezonu – Southampton FC. Wielkie emocje gwarantowane.
Od postawy De Gei będzie na St. Mary’s bardzo dużo zależało
Kto by jeszcze kilka miesięcy temu pomyślał, że starcie Manchesteru United z Southampton będzie się cieszyło tak ogromnym zainteresowaniem? Czerwone Diabły pod wodzą Louisa van Gaala miały znajdować się w wielkiej przebudowie, natomiast Święci, z którymi w lecie pożegnało się wielu ważnych zawodników byli typowani raczej jako kandydat do spadku, a nie drużyna, która będzie walczyć o czołową czwórkę. Jak się okazało, diagnozy nie były trafione i dzisiaj oba zespoły plasują się w czołówce.
Southampton po znakomitym początku sezonu, ostatnio weszło w niezwykle gorący okres, podczas którego ich możliwości zostały brutalnie zweryfikowane. Kolejne porażki z Chelsea i Arsenalem sprawiły, że drużyna Ronalda Koemana została sprowadzona na ziemię i jeśli chce utrzymać kontakt ze ścisłą czołówką, to na kolejny pusty przebieg nie może sobie pozwolić. W zgoła odmiennych nastrojach znajdują się piłkarze z Old Trafford, którzy wygrali cztery ostatnie spotkania i włączyli się do walki o najwyższe zaszczyty.
Wyniki osiągane przez podopiecznych van Gaala mogą cieszyć kibiców, szczególnie jeśli spojrzymy na wciąż dość długą listę piłkarzy Manchesteru z kontuzjami. Wystarczy jedynie przypomnieć, że w poniedziałkowy wieczór na boisku nie zobaczymy Daleya Blinda, Angela Di Marii, Luke’a Shawa, Rafaela da Silvy czy Phila Jonesa. Jeśli bez nich United radzą sobie tak dobrze, to co będzie, gdy wrócą oni do meczowego reżimu?
Swoje problemy ma także Koeman, który podobnie jak van Gaal nie będzie mógł wystawić optymalnego składu. Na murawie St. Mary’s Stadium na pewno nie będziemy mogli zobaczyć w akcji takich zawodników jak Jay Rodriguez, James Ward-Prowse czy Morgan Schneiderlin. Pod sporym znakiem zapytania stoi występ uskarżającego się na problem ze stopą Dusana Tadicia, czy też Jacka Corkai Toby’ego Alderweirelda, który narzekają na urazy mięśniowe.
Dodatkowym smaczkiem meczu będzie fakt, że obaj menedżerowie nie przepadają zbytnio za sobą. Geneza ich wzajemnej niechęci sięga roku 2004, kiedy to obaj pracowali w Ajaksie. Koeman był wtedy trenerem drużyny z Amsterdamu, natomiast van Gaal pełni obowiązki dyrektora technicznego. Ich współpraca nie układała się zbyt dobrze, a młodszy z Holendrów uważał, że bardziej doświadczony van Gaal bezustannie ingeruje w jego obowiązki.
Co na to Koeman? – Nie ma tematu. Przed meczem na pewno podamy sobie ręce jak normalni ludzie. Nie ma co drążyć tej sprawy i szukać sensacji – powiedział menedżer Świętych. Jak będzie naprawdę? Przekonamy się po godzinie 21:00.
8 grudnia 2014 / St. Mary’s Stadium Southampton FC – Manchester United (21:00)
Przypuszczalne składy: Southampton: Forster – Bertrand, Fonte, Yoshida, Clyne – Wanyama, Davis – Mane, Tadić, Long – Pelle
Manchester: De Gea – Young, Rojo, Smalling, Valencia – Herrera, Carrick, Fellaini – Mata – Rooney, van Persie
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.