Jeśli nie teraz, to kiedy? Takie właśnie pytanie zadają sobie kibice od Londynu po Manchester. Reprezentacja Anglii zawsze jest brana pod uwagę przy typowaniu faworytów wielkich imprez piłkarskich i praktycznie zawsze zawodzi. Tym razem ma być inaczej, a Euro 2016 ma zapoczątkować złoty okres w historii angielskiego futbolu. Pierwszym krokiem na drodze do sławy, chwały i wielkiego finału na paryskim Stade de France ma być dla podopiecznych Roya Hodgsona mecz z Rosją.
W Anglii wszyscy liczą na Harry’ego Kane’a (foto: G.Wajda)
Wspomniany Hodgson objął stery reprezentacji Anglii tuż przed finałami poprzednich mistrzostw Europy, które zostały rozegrane na boiskach Polski i Ukrainy. W trybie awaryjnym zastąpił on Fabio Capello i poprowadził Synów Albionu do ćwierćfinału. Tam musieli oni uznać wyższość Włochów, przegrywając po rzutach karnych. Tamten zespół, który przegrał z Italią na Stadionie Olimpijskim w Kijowie, dzisiaj praktycznie nie istnieje. Hodgson postawił sobie za punkt honoru gruntowne przebudowanie kadry i oparcie jej na młodszych zawodnikach, przy równoczesnym odsunięciu na bocznicę takich graczy jak Steven Gerrard, Frank Lampard czy Ashley Cole.
Dwa lata temu Wyspiarze wzięli udział w mistrzostwach świata w Brazylii, jednak nikt się raczej nie spodziewał, że uda im się odnieść sukces. Jak się okazało, prognozy się sprawdziły, ponieważ Anglicy pojechali do domu po zaledwie trzech spotkaniach grupowych, jednak nauki jakie udało się im zebrać miały dopiero zaprocentować. Do kadry wprowadzani zostali mniej doświadczenie i nie dotknięci jeszcze „genem porażki” piłkarze, a chociaż brazylijskich boisk nie udało się im zawojować, to było widać, że z koncepcji Roya Hodgsona zaczyna się powoli wykluwać drużyna, której tłuste lata mają dopiero nadejść.
Anglicy bez problemów, a właściwie niczym burza przeszli przez eliminacje, podczas których zdobyli komplet 30 punktów w 10 meczach i nie dali rywalom żadnych szans. OK, ktoś może powiedzieć, że grupa nie była trudna, jednak chociażby Szwajcaria to zawsze bardzo groźny i niewygodny przeciwnik, szczególnie na swoim terenie. Znakomita gra w trakcie kampanii eliminacyjnej sprawiła, że kibice ponownie uwierzyli w swoich piłkarzy i tym razem nikt już nie mówi, że Wyspiarze jadą na mistrzostwa po nauki, doświadczenie czy uniknięcie większej kompromitacji. Nic z tych rzeczy. Wymagania, a co za tym idzie, także presja poszły wysoko do góry i dlatego można w ciemno zakładać, że każdy wynik poniżej półfinału będzie w Londynie przyjęty jako porażka dość sporego kalibru. Wybuchowa mieszanka?
Dzisiaj o sile reprezentacji Anglii stanowią młodzi zawodnicy, którzy dysponują zarazem pokaźnym bagażem doświadczeń. Mowa tu m.in. o takich graczach jak Raheem Sterling, Jordan Henderson, Ross Barkley czy rewelacyjny Harry Kane, który od dwóch sezonów znajduje się znakomitej formie. Wszystko to ma zostać uzupełnione rutyną i ograniem Wayne’a Rooneya, Joe Harta czy Jamesa Milnera i stworzyć – tak by się przynajmniej może wydawać – mieszankę iście wybuchową. Czy tak będzie? Przekonamy się już podczas spotkania z Rosją.
Sborna nie miała łatwej drogi na francuski turniej i nie można powiedzieć, że podczas eliminacji Rosjanie rzucili kogokolwiek swoją grą na kolana. Trzon reprezentacji Rosji tworzy w dużej mierze stara gwardia, która ma już za sobą kilka wielkich imprez piłkarskich. W kadrze można więc znaleźć takich zawodników jak Dziuba, Akinfiejew, Ignaszewicz czy Szirokow, jednak brak w niej piłkarza naprawdę wielkiego formatu. Od czasów Andrieja Arszawina Rosja nie ma zdecydowanego lidera i podczas mistrzostw może się to okazać decydujące. Brak przynajmniej jednego gracza z absolutnie najwyższej półki może się Sbornej odbić czkawką, szczególnie, że takowych mają jej grupowi rywale podczas Euro.
Wydaje się, że w starciu z Anglikami, Rosjanie stoją na straconej pozycji, a największym rywalem Wyspiarzy będą… oni sami. Jeśli młody zespół Hodgsona udźwignie ciężar odpowiedzialności i poradzi sobie z ogromną presją, to Sborna raczej nie powinna ugrać w tym meczu nawet punktu. W futbolu niczego nie wolno jednak zakładać na pewno i dlatego starcie na przepięknym Stade Velodrome w Marsylii zapowiada się niezwykle interesująco.
Bezpośrednie starcia: 12.09.2007: Anglia – Rosja (3:0) el. ME 17.10.2007: Rosja – Anglia (2:1) el. ME
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.