Anulowanie całego sezonu. Za takim właśnie rozwiązaniem opowiadają się włodarze Valencii CF, którzy nie zgadzają się na pomysł zaproponowany przed kilkoma dniami przez Hiszpańską Królewską Federację Piłkarską.
Valencia nie godzi się na scenariusz zakończenia sezonu (fot. Reuters)
Przypomnijmy, że sezon 2019-20 jest aktualnie zawieszony z powodu światowej pandemii koronawirusa. Czy zostanie on finalnie wznowiony? Trudno to dziś stwierdzić ze stuprocentową pewnością, jednak w poszczególnych krajach musza być przygotowani na najczarniejszy scenariusz.
W Hiszpanii doszli do wniosku, że gdyby rozgrywki nie zostały dokończone, to o awansie do europejskich pucharów zadecyduje tabela obowiązująca przed „zamrożeniem” futbolu. W takim układzie z awansu do Champions League cieszyliby się zawodnicy Barcelony, Realu Madryt, Sevilli i Realu Sociedad.
Poza Ligą Mistrzów znalazłoby się Atletico Madryt, które jednak i tak ma otrzymać zaproszenie do tych rozgrywek od UEFA, ale również Valencia, która z kolei na podobny przywilej nie może liczyć. Obecnie popularne Nietoperze plasują się na siódmej lokacie, a ich strata do miejsc premiowanych awansem do elity wynosi zaledwie cztery punkty.
Nic więc dziwnego, że Valencia nie chce się godzić za zaproponowany scenariusz i postuluje uznanie całego sezonu za nieważny, jeśli nie będzie możliwości jego dokończenia. Gdyby przyjąć takie założenia, to o awansach do europejskich pucharów decydować będą wyniki z poprzedniej kampanii, kiedy to Los Che zajęli miejsce w TOP 4 La Ligi.
Warto dodać, że w obliczu definitywnego przerwania sezonu 2019-20, nie będzie możliwości ogłoszenia mistrza kraju, a także spadkowiczów. Nie wiadomo z kolei co stanie się z drużynami z niższych dywizji, które liczyły na awanse.
Hiszpania jest jednym z najbardziej poszkodowanych krajów przez koronawirusa. Jak do tej pory (stan na 19 kwietnia) zarażeniu uległo 195 944 ludzi, a aż 20 453 poniosło śmierć.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.