Bayer Leverkusen w meczu na szczycie niemieckiej Bundesligi pokonał na wyjeździe Borussię Dortmund 1:0. Na boisku zobaczyliśmy reprezentantów Polski, jednak żaden z nich nie rozegrał w sobotni wieczór dobrych zawodów.
Gospodarze przystąpili do meczu bardzo poważnie osłabieni, szczególnie jeśli mowa o formacji obronnej. Przeciwko Aptekarzom nie mogli zagrać Mats Hummels, Naven Subotić i Marcel Schmelzer. Na ławce BVB usiedli z kolei Łukasz Piszczek i Marco Reus, którzy nie są w pełni dyspozycji. Takie braki musiały mieć przełożenie na postawę drużyny Juergena Kloppa na boisku.
Bayer Leverkusen wykorzystał słabość rywala w 18. minucie. Fatalny i katastrofalny w skutkach błąd popełnił Manuel Friedrich, który przed własnym polem karnym podał piłkę do zawodnika przeciwnej drużyny. Na bramkę BVB popędził Heung-Min Son, który z dziecinną łatwością minął bramkarza i z ostrego kąta wpakował piłkę do siatki.
Borussia grała słabo i bez pomysłu. Niezbyt widoczni byli Jakub Błaszczykowski i Robert Lewandowski. Ten drugi miał w pierwszej połowie okazję do zdobycia gola, ale jego ekwilibrystyczny strzał pewnie obronił Bernd Leno. Lewy przebywał na boisku od początku do końca, natomiast Błaszczykowski został zmieniony w 67. minucie. Z kolei wspomniany Piszczek pojawił się na placu boju w 81. minucie.
Przełomowym momentem mogła być 80. minuta, kiedy to Omerowi Toprakowi „odcięło prąd” i w brutalny sposób zaatakował on dwoma nogami Lewandowskiego. Na boisku momentalnie wywiązała się awantura, po której sędzia Florian Meyer odesłał przedwcześnie pod prysznic Emira Spahicia. Borussia ruszyła do ataku, ale nie zdołała wykorzystać gry w przewadze. Co więcej, już w doliczonym czasie gry stan liczebny obu drużyn się wyrównał, ponieważ w kompletnie bezmyślny sposób drugą żółta, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Sokratis Papastathopoulos.
Wygrana Bayeru na Signal Iduna Park oznacza, że drużyna z Leverkusen umocniła się na drugim miejscu w tabeli Bundesligi. Aptekarze mają już sześć punktów przewagi nad BVB.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.