Kontuzja Manuela Arboledy okazała się ogromnym ciosem dla Lecha Poznań. Piłkarz podczas rundy jesiennej zerwał więzadła krzyżowe, jednak wiele wskazuje na to, że jeszcze w tym sezonie zobaczymy go na boisku.
Kolumbijczyk przeszedł skomplikowany zabieg rekonstrukcji więzadeł i obecnie przechodzi rehabilitację pod okiem Andrzeja Kasprzaka, trenera przygotowania fizycznego Kolejorza. W klubie zdają sobie sprawę z tego, że sytuacja Arboledy jest poważna, ale są dobrej myśli.
– Sytuacja Manuela jest bardziej skomplikowana. Będzie miał dłuższą przerwę, ale liczymy, że na początku marca już będzie pracował z resztą kolegów. Oczywiście nie oznacza to, że z początkiem marca będzie ćwiczył na pełnych obrotach, ale na wiosnę jeszcze powinien powrócić do gry – zdradził drugi trener Lecha Jerzy Cyrak.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.