Manuel Arboleda ma opinię zawodnika, dla którego bardzo ważne są pieniądze. Kolumbijczyk pozostał w Lechu Poznań, ale to nie pensja była dla niego w stolicy Wielkopolski najważniejsza.
– Zostałem w Lechu Poznań, bo bardzo szanuję ten klub, doceniają mnie kibice, jest mi tu dobrze – najważniejsza jest dla mnie rodzina. Oczywiście pieniądze są ważne, ale miałem lepsze oferty z zagranicy, miałem nawet lepsze oferty z Polski. Zdecydowałem się jednak na pozostanie w Poznaniu – powiedział w „Cafe Futbol” na antenie Polsatu Sport.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.