Przed rewanżowym meczem z Podbeskidziem Bielsko-Biała aż dziewięciu piłkarzy Lecha Poznań było zagrożonych absencją w meczu finałowym z powodu nadmiaru żółtych kartek. Jeden z nich, Manuel Arboleda, został upomniany przez arbitra i nie zagra w finale.
Kolumbijczyk zobaczył żółtą kartkę za dyskusje z sędzią Włodzimierzem Bartosem. Było to dla niego już czwarte „żółtko” w tej edycji Pucharu Polski, a to oznacza, że nie zobaczymy go w meczu finałowym. Upomniany został również Siergiej Kriwiec, ale Białorusin nie był zagrożony absencją w finale.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.