Być może jeszcze przed zamknięciem letniego okna transferowego Lech Poznań dokona kolejnego transferu. Będzie to ruch wymuszony ponieważ poważnej kontuzji doznał podstawowy obrońca „Kolejorza”, Manuel Arboleda. Jego przerwa w grze może potrwać nawet dwa miesiące.
O konieczności ponownego wejścia na rynek transferowy poinformował Andrzej Dawidziuk, dyrektor sportowy Lecha. Jego zdaniem sytuacja jest rozwojowa i jeszcze wiele może się zdarzyć. – Jeśli kontuzja Manuela Arboledy okaże się poważna, nie wykluczam, że przed zamknięciem okna transferowego sprowadzimy jeszcze jednego piłkarza do Lecha Poznań na tę pozycję – powiedział.
Wiemy już, że Kolumbijczyk będzie operowany. Zabieg przeprowadzi dr Tomasz Piontek. Zabieg chirurgiczny oznacza, że doświadczony obrońca powróci na boisko najwcześniej w połowie października.
Grzegorz Garbacik, Piłka Nożna źr. Gazeta Wyborcza / Lech Poznań
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.