W pierwszym sobotnim meczu PKO BP Ekstraklasy Stal Mielec zmierzyła się z Widzewem Łódź. Wysokie zwycięstwo odnieśli goście.
Ravas znów zachował czyste konto. (fot. Krzysztof Cichomski/400mm.pl)
W ostatnich tygodniach obie drużyny grały w kratkę. Wygrywały i przegrywały na przemian. Poprzednie pięć meczów ligowych mielczan to kolejno: zwycięstwo, porażka, porażka, zwycięstwo, porażka. Łodzian? Porażka, zwycięstwo, zwycięstwo, porażka, zwycięstwo.
Dziś znów byli bezkompromisowi. O ile do przerwy było 0:0, o tyle druga połowa należała do Widzewa, który oddał cztery celne strzały i zdobył trzy bramki.
W 53. minucie wynik otworzył Jordi Sanchez. W 82. podwyższył Dominik Kun, dla którego był to drugi gol w drugim kolejnym występie. W 87. rezultat ustalił Jakub Sypek.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.