Świetne widowisko zaserwowali piłkarze obu drużyn w Białymstoku. Stal Mielec w ostatnich podrygach meczu wyrwała punkt z rąk Jagiellonii Białystok i cały czas walczy o utrzymanie w stawce PKO BP Ekstraklasy.
Piłkarze Jagiellonii błyskawicznie objęli prowadzenie, już w 3. minucie spotkania Bogdan Tiru trafił do siatki. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, rumuński zawodnik skierował głową piłkę do siatki. W 12. minucie gospodarze zdobyli drugiego gola i podwyższyli wynik, tym razem na listę strzelców zapisał się Tomas Prikryl, który wykorzystał świetne, prostopadłe podanie Jesusa Imaza.
Pięć minut po trafieniu Prikryla, Stal Mielec złapała kontakt. Jonathan de Amo wykorzystał wrzutkę z narożnika boiska i zdobył gola. Do końca pierwszej części spotkania obie drużyny miały okazję do trafienia do bramki, w ostatniej minucie, tuż przed przerwą, piłkarze Stali trafili do siatki, jednak arbiter nie uznał trafienia przez pozycję spaloną.
Po przerwie odważniej zaczęła Jaga, kilka minut po wznowieniu świetną sytuację miał Jesus Imaz, jednak czujność zachował bramkarz Stali. W 68. minucie Stal Mielec otrzymała rzut karny, którego na gola zamienił Maciej Domański.
W 85. minucie Bogdan Tiru znów skierował futbolówkę do siatki, Rumun po raz drugi trafił do siatki w tym spotkaniu. Wydawało się, że Duma Podlasia dowiezie komplet punktów do końca podstawowego czasy gry, jednak w 95. minucie Mateusz Mak pokonał Xaviera Dziekońskiego i wyrównał wynik meczu w ostatnich sekundach spotkania.
Stal Mielec dopisuje na swoje konto arcyważny punkt i zrównuje się dorobkiem z 15. w tabeli Podbeskidziem. Walka o utrzymanie w tym sezonie będzie niesłychanie zaciekła.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.