Arka mogła przyklepać awans. Outsider pokrzyżował jej plany
Arka Gdynia tylko zremisowała 1:1 z Pogonią Siedlce w 30. kolejce Betclic 1. Ligi. Podopieczni Dawida Szwargi stracili szansę na przyklepanie awansu do Ekstraklasy.
Arka mogła zagwarantować sobie awans do Ekstraklasy już tej kolejce. Okazja ku temu wydawała się wręcz idealna. Gdynianie wybrali się w delegację do Siedlec na mecz z ostatnią w tabeli Pogonią.
Aby podopieczni Dawida Szwargi mogli cieszyć się z promocji na najwyższy szczebel rozgrywkowy, musieli ograć siedlczan i jednocześnie liczyć na stratę punktów przez Wisłę Płock w poniedziałkowym spotkaniu ze Zniczem Pruszków.
O ile drugi z warunków wydawał się mniej prawdopodobny, o tyle pokonanie dryfującego w kierunku II ligi outsidera dla niepokonanego od października lidera miało być wręcz formalnością. Arkowcy pokpili jednak sprawę.
Początkowo wszystko szło zgodnie z planem. Goście znad morza szybko, bo już po kwadransie wyszli na prowadzenie. Szymon Sobczak najlepiej odnalazł się w polu karnym po rzucie rożnym.
Gospodarze nie zamierzali jednak tanio sprzedać skóry. Liczby nie kłamią. Rzut oka na statystyki: siedlczanie mieli większe posiadanie piłki (53 do 47), wyprowadzili więcej akcji ofensywnych (79 do 70), oddali też więcej strzałów (11 do 8).
Pogoń dopięła swego w 67. minucie. Ernest Dzięcioł zagrał piłkę ręką w polu karnym, sędzia wskazał na wapno, a Marcin Flis zamienił jedenastkę na gola.
Arka na własne życzenie straciła szansę na przyklepanie awansu do Ekstraklasy. Jakby tego było mało, w następnej kolejce gdynian czeka trudna przeprawa z wiceliderem, Bruk-Bet Termaliką Nieciecza. Kolejna strata punktów może być wyjątkowo kosztowna dla Arkowców.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.