Arka Gdynia jest już od kilku tygodni pewna awansu do Ekstraklasy. Dzisiaj jej zawodnicy potrafili jednak dostarczyć dużych emocji podczas konfrontacji z GKS-em Tychy.
Dla Tyszan to spotkanie miało większe znaczenie, ponieważ potrzebowali zwycięstwa, by zachować szansę na awans do baraży o kwalifikację do następnego sezonu. Ostatecznie nie udało im się osiągnąć tego celu.
Już w 13. minucie pierwszą bramkę dla lidera tabeli Betclic 1. Ligi zdobył Tornike Gaprindashvili. 27-letni Gruzin potwierdza, że był bardzo ważnym ogniwem dla swojej ekipy. 3 bramki oraz 7 asyst w 32 spotkaniach mówią same za siebie.
13 minut później wyrównał Marko Dijaković. Nie minął kwadrans, a Arkowcy znów objęli prowadzenie za sprawą trafienia Marca Navarro. Ostatecznie nie pozwoliło to Arce na zdobycie kolejnego kompletu punktów.
Bramkę ustalającą wynik meczu na 2:2 zdobył Julius Ertlthaler. Austriacki pomocnik pewnie wykorzystał rzut karny. GKS walczył o zwycięstwo do samego końca, stwarzał sobie szanse, ale finalnie nie zdołali przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Obecnie okupują 8. lokatę w tabeli i przed ostatnią serią gier nie mają już szans na zajęcie wyższego miejsca niż 7. pozycja.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.