Arka Gdynia zremisowała u siebie 1:1 z Radomiakiem Radom w 2. kolejce Ekstraklasy. Beniaminek objął prowadzenie po rzucie rożnym, a goście wyrównali w 61. minucie, po bramce Jana Grzesika.
Początek piątkowego meczu okazał się dość spokojny pod kątem piłkarskim – było trochę gry w kontakcie i przewinień, ale brakowało klarownych akcji. Z czasem tempo podkręcała Arka. W 11. minucie Filip Majchrowicz został przypressowany przez Dawida Kocyłę, ale w ostatniej chwili zdołał podać wzdłuż boiska. Gdyby nie zdążył, zostałby zablokowany przez zawodnika drużyny gospodarzy, a piłka prawdopodobnie wpadłaby do siatki.
W 14. min Kocyła dogrywał z lewej strony pola karnego na dalszy słupek, ale Joao Pedro uprzedził Szymona Sobczaka poprzez skuteczny wślizg. Po chwili było już 1:0 dla Arki. Sebastian Kerk dośrodkował z rzutu rożnego na 3. metr, a Dawid Abramowicz (były zawodnik Radomiaka) odnalazł się w zamieszaniu i udanie główkował.
Goście próbowali zareagować, stworzyli trochę sytuacji w dalszej części pierwszej połowy, lecz nie byli konkretni w ofensywie, brakowało im precyzji. W 43. minucie Vasco Lopes oddał obiecujący strzał z 17. metra, ale Damian Węglarz nie dał się zaskoczyć, dobrze odbijając piłkę.
Tuż po przerwie Arka znowu strzeliła gola po rzucie rożnym. Kerk dośrodkował na bliższy słupek, gdzie doszło do dużego zamieszania, a Michał Marcjanik oddał skuteczny strzał głową. Jak się okazało, radość gospodarzy była przedwczesna, gdyż sędzia – po wieściach z wozu VAR – odgwizdał spalonego. W 54. min Kerk oddał mocny strzał z dystansu, lecz Majchrowicz odbił futbolówkę na rzut rożny.
W 61. minucie zrobiło się 1:1. Rafał Wolski miękko zagrał w pole karne do Jana Grzesika, który dobrze zamknął akcję poprzez strzał z 9. metra, z tzw. pierwszej piłki, na dalszy słupek. Był to gol, który ustalił wynik.
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Trumpek
26 lipca, 2025 08:49
Arka tak naprawdę nic nie pokazała poza stałymi fragmentami gry w wykonaniu Kerka,faulowała,dzięki łaskawości sędziego,przeszkadzała w grze,przerywała akcje Radomiaka co chwila,w drugiej połowie opadła z sił i cudem zremisowała,dzięki nieudolności strzeleckiej Jordao i Capity,Radomiak był dużo lepsy piłkarsko,zabrakło chłodnej głowy pod bramką Arki
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.
Arka tak naprawdę nic nie pokazała poza stałymi fragmentami gry w wykonaniu Kerka,faulowała,dzięki łaskawości sędziego,przeszkadzała w grze,przerywała akcje Radomiaka co chwila,w drugiej połowie opadła z sił i cudem zremisowała,dzięki nieudolności strzeleckiej Jordao i Capity,Radomiak był dużo lepsy piłkarsko,zabrakło chłodnej głowy pod bramką Arki