Arsene Wenger zamierza w styczniu sięgnąć głębiej do kieszeni i dokonać poważnego wzmocnienia swojej kadry. Menedżer Arsenalu liczy na to, że uda mu się ściągnąć na Emirates Stadium Nabila Fekira z Olympique Lyon.
Nabil Fekir zostanie „Kanonierem”? (fot. Reuters)
Francuski trener zdaje sobie sprawę z tego, że Alexis Sanchez i Mesut Oezil nie przedłużą swoich kontraktów i najpóźniej po zakończeniu sezonu pożegnają się z Arsenalem. Niewykluczone jednak, że Wenger zdecyduje się na ich sprzedaż już w styczniu, pod warunkiem, że do klubu wpłyną atrakcyjne oferty.
Jednym z tych zawodników, którzy mogliby wejść z buty Niemca i Chilijczyka jest wspomniany Nabil Fekir, który od kilku sezonów zbiera znakomite noty za swoje występy w barwach Lyonu. 24-latek, którego prezydent OL, Jean-Michel Aulas określa mianem „mój Lionel Messi”, znajduje się na liście życzeń kilku mocnych klubów europejskich, ale najbardziej zdeterminowany do wykupienia go z Francji wydaje się być właśnie Arsenal.
„Kanonierzy” mają kilka asów w rękawie, które mogą skłonić Fekira na przeprowadzkę właśnie do północnego Londynu. Po pierwsze, Arsene Wenger to nadal spory magnes dla piłkarzy, szczególnie Francuzów. Po drugie, w lecie do Arsenalu dołączył Alexandre Lacazette, były kolega Fekira z czasów wspólnej gry w Lyonie.
„Daily Star” donosi, że na Emirates Stadium przygotowują w sprawie ofensywnego pomocnika stosowną ofertę, która ma wynieść 60 milionów funtów. Gdyby transfer doszedł do skutku, byłby to najdroższy zakup w historii stołecznego klubu.
W obecnym sezonie Nabil Fekir wystąpił na wszystkich frontach w piętnastu meczach dla Lyonu. W tym czasie udało mu się strzelić dwanaście goli i zapisać na swoim koncie trzy asysty.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.