Arsenal cały czas czeka na jasną deklarację Aarona Ramseya w sprawie jego planów na najbliższą przyszłość. Umowa piłkarza obowiązuje jedynie do końca sezonu, a on sam nie zdecydował się jeszcze na jej przedłużenie.
Zostanie czy odejdzie? (fot. Reuters)
Impas w tej sprawie trwa w najlepsze od wielu tygodni. Arsenal zaproponował Walijczykowi warunki nowego kontraktu, jednak ten ofertę odrzucił, oczekują dużo wyższych zarobków. Ramsey chciałby otrzymywać pieniądze porównywalne do tych, które jakiś czas temu wywalczył sobie Mesut Oezil, a więc 350 tysięcy funtów tygodniowo.
Lokalne media donoszą, że w północnym Londynie ani myślą, by zgodzić się na żądania pomocnika, a to może z kolei oznaczać, że ten zdecyduje się na szukanie szczęścia w innym klubie.
Zdaniem Viva Andersona, byłego obrońcy Arsenalu, na Emirates Stadium powinni postawić sprawę jasno i wymóc na Ramseyu podjęcie ostatecznej decyzji. – Bardzo go lubię i nie chciałbym, żeby opuścił klub, ale ta sprawa musi zostać szybko rozwiązana – powiedział podczas rozmowy z „TF”.
– Gdybym pracował w jednym z czołowych angielskich klubów, to z wielką uwagą obserwowałbym to co się dzieje w Arsenalu. Ramsey to w końcu typ piłkarza, którego większość trenerów chciałby mieć u siebie – dodał Anderson.
Trudno nie odnieść wrażenia, że saga związana z nową umową reprezentanta Walii przypomina analogiczną historię, której głównym bohaterem był Alexis Sanchez. Chilijczyk również długo zwlekał z podpisaniem nowej umowy i na sześć miesięcy przed jej wygaśnięciem oddano go do Manchesteru United za Henrika Mchitarjana.
27-latek jest aktualnie jednym z najdłużej występujących piłkarzy w Arsenalu. Do północnego Londynu sprowadził go w 2008 roku sam Arsene Wenger.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.