Arsenal i Tottenham w pogoni za liderem. Tłok w tabeli, kto zagra w Lidze Mistrzów?
Walka o mistrzostwo Anglii wkracza w decydującą fazę. Na placu boju pozostało kilku pretendentów do tytułu, jednak coraz więcej znaków wskazuje na, to że sezon zakończy się największą sensacją w historii Premier League – zwycięstwem Leicester City.
Harry’ego Kane’a i jego kolegów czeka na Anfield bardzo trudna przeprawa
Podopieczni Claudio Ranieriego rozegrają swój mecz dopiero w niedzielę i będą doskonale znali wyniki swoich najgroźniejszych rywali – czyli dwóch drużyn z północnego Londynu: Tottenhamu i Arsenalu. O ile strata Kogutów do Leicester nie jest jeszcze zbyt duża (zaledwie pięć punktów), to już różnica między liderem i Arsenalem jest dużo większa (jedenaście punktów). Nawet jeśli weźmiemy poprawkę na, to że piłkarze Arsene’a Wengera mają jeden mecz zaległy, to i tak widać jak na dłoni, że każda kolejna wpadka może ich definitywnie wykluczyć w wyścigu po tytuł.
Wydawać by się mogło, że podczas tej kolejki Kanonierzy punktów nie stracą, ponieważ zmierzą się przed własną publicznością z Watfordem. Można jednak w ciemno zakładać, że kibice Arsenalu mieli podobne odczucia przed starciem z tym rywalem w meczu rozgrywanym w Pucharze Anglii. Wtedy także londyńczycy byli zdecydowanymi faworytami, jednak goście wygrali (2:1) i wyrzucili obrońców trofeum za burtę rozgrywek.
Zdecydowanie trudniejsze zadanie czeka zawodników Tottenhamu, którzy udadzą się na Anfield, by zagrać z Liverpoolem. Drużyna prowadzona przez Juergena Kloppa ma jeszcze problem z regularnością i powtarzalnością w swojej grze i dlatego bardzo ciężko przewidzieć, którą twarz The Reds zobaczymy w sobotni wieczór. Jeśli tą dobrą, to jest więcej niż pewne, że Tottenham będzie miał spory problem, by wrócić do Londynu z przynajmniej jednym punktem.
Motywacji piłkarzom z Miasta Beatlesów na pewno nie zabraknie, ponieważ do czwartego Manchesteru City tracą oni tylko siedem punktów, co nie jest wcale dystansem, którego nie można by zniwelować na ostatniej prostej sezonu. Jakby tego było mało, Liverpool może się pochwalić bardzo dobrym bilansem meczów z Kogutami na Anfield. Na trzy ostatnie takie starcia, The Reds odnieśli trzy zwycięstwa i strzelili przy okazji dziesięć goli. Jak będzie tym razem?
***
Walka o mistrzostwo na pewno elektryzuje kibiców w całej Anglii, jednak niezwykle emocjonująco zapowiada się także bój o prawo gry w Champions League, udział w Lidze Europy, czy w końcu o utrzymanie w elicie.
Gdyby się uprzeć, to w walce o Ligę Mistrzów liczy się nawet dziesiąta w tabeli Chelsea. Oczywiście jest to założenie szalenie optymistyczne, jednak poziom Premier League jest w tym sezonie tak wyrównany, że wykluczanie jakiegokolwiek scenariusza byłoby sporym błędem. Jeśli jednak spojrzeć na sprawę nieco trzeźwiejszym okiem, bój o przepustki do piłkarskiego raju powinny stoczyć (wykluczając czołową trójkę), Manchester City, West Ham United i Manchester United. W zależności od przyszłych wyników, do walki włączyć się mogą także piłkarze Southampton, Stoke czy wspomnianego Liverpoolu, jednak w tej sprawie na pewno będziemy już mądrzejsi w niedzielny wieczór.
***
Jeśli zaś chodzi o kwestię ewentualnego spadku, to pogodzona ze swoim losem wydaje się być Aston Villa. W Birmingham pożegnano się przed kilkoma dniami z trenerem Remim Garde, jednak to wcale nie zmienia dramatycznego położenia drużyny. Skoro przez cały sezon The Villans wywalczy zaledwie 16 punktów, to trudno teraz się spodziewać, by nagle zapisali oni na swoim koncie jakąś oszałamiającą serię zwycięstw i rzutem na taśmę uratowali Premier League.
Szybki rzut oka na tabelę nakazuje postawienie tezy, że kolejnymi kandydatami do spadku są takie kluby jak Newcastle United, Norwich City i Sunderland. Dwóch kolejnych spadkowiczów do Championship powinniśmy wyłonić z tej właśnie trójki. Co ciekawe, Norwich już w sobotę zmierzy się na Carrow Road właśnie z Newcastle i dla obu zespołów będzie to jeden z najważniejszych meczów w całym sezonie. Czy Kanarki zadziobią Sroki, a może na odwrót?
Sobota, 2 kwietnia
Aston Villa – Chelsea FC (13:45) Typ PN.pl: 2
Arsenal FC – Watford FC (16:00) Typ PN.pl: 1
AFC Bournemouth – Manchester City (16:00) Typ PN.pl: X
Norwich City – Newcastle United (16:00) Typ PN.pl: X Sunderland AFC – West Bromwich Albion (16:00) Typ PN.pl: 1 West Ham United – Crystal Palace (16:00) Typ PN.pl: 1 Liverpool FC – Tottenham Hotspur (18:30) Typ PN.pl: 1
Niedziela, 3 kwietnia Leicester City – Southampton FC (14:30) Typ PN.pl: 1
Manchester United – Everton FC (17:00) Typ PN.pl: X
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.