Piłkarze Arsenalu awansowali na pozycję lidera angielskiej Premier League. W sobotę podopieczni Arsene’a Wengera pokonali na własnym terenie Everton (2:1).
Arsene Wenger po raz kolejny ma powody do zadowolenia
Arsenal miał do ostatniego wtorku dwa oblicza – jedno z Premier League, a drugie z Ligi Mistrzów. W krajowych rozgrywkach piłkarze Wengera raz za razem zwyciężali, natomiast w Europie zdarzyło im się polec w starciach z Dinamem Zagrzeb czy Olympiakosem Pireus. Gdy jednak przyszło się zmierzyć z Bayernem Monachium, Anglicy dali z siebie wszystko.
Bawarczycy mieli przewagę, częściej byli przy piłce i ogólnie robili lepsze wrażenie. Jednak co z tego, skoro we wtorek Wenger pokazał, że intuicję ma na najwyższym poziomie. Wpuszczony przez niego na plac gry Olivier Giroud otworzył wynik spotkania, natomiast w doliczonym czasie gry niemiecką ekipą pogrążył Mesut Oezil.
Starcie z Evertonem pierwszy z wymienionych piłkarzy rozpoczął w pierwszym składzie. I już po nieco ponad pół godzinie gry wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Wprost na głowę Francuza dośrodkował nikt inny, jak Oezil.
Chwilę później Kanonierzy prowadzili już 2:0. Tym razem celną główką popisał się Laurent Koscielny. Zawodnicy Evertonu dla osłody strzelili bramkę do szatni.
Po zmianie stron nie było już aż tylu emocji. Nie znaczy to jednak, że goście nie mieli okazji do wyrównania. Na niewiele ponad 10 minut przed końcem Romelu Lukaku oddał mierzony strzał głową. Piłką jednak jedynie otarła się od poprzeczki i opuściła plac gry. Do ostatniego gwizdka Petr Cech miał jeszcze nieco pracy, ale ostatecznie udało mu się nie wpuścić drugiej bramki. Dzięki temu Kanonierzy zanotowali czwartą wygraną z rzędu i awansowali na fotel lidera.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.