Niespodzianka
na Villa Park w Birmingham. W spotkaniu 37. kolejki Premier League
broniąca się przed spadkiem Aston Villa wygrała 1:0 z Arsenalem.
Drużyna Mikela Artety w kiepskim stylu uległa walczącej o utrzymanie Aston Villi (foto: Paul Childs/Forum)
Kanonierzy
wydawali się być w niezłej dyspozycji. Trzy dni temu londyńska
drużyna pokonała 2:0 Manchester City i awansowała do finału
Pucharu Anglii. Na ligowe spotkanie z Astron Villą zespół
prowadzony przez menedżera Mikela Artetę jechał w roli faworyta.
Tymczasem
na Villa Park trzy punkty zgarnęli gospodarze. O losach rywalizacji
przesądziła sytuacja z 27. minuty meczu. Po dośrodkowaniu z rzutu
wolnego stoper Tyrone Mings głową trącił piłkę, a ta dotarła
do niepilnowanego Trezegueta. Egipski pomocnik uderzył bez namysłu
– po jego mocnym strzale argentyński bramkarz Emiliano Martinez
tylko odprowadził wzrokiem piłkę lecącą do siatki.
Tego
wieczoru Kanonierów nie było stać na doprowadzenie choćby do
remisu. Po słabym w swoim wykonaniu spotkaniu Arsenal przegrał 0:1
w Birmingham.
Aston
Villa odniosła bardzo ważne zwycięstwo. Trzy punkty wywalczone we
wtorkowym meczu istotnie zwiększyły szanse drużyny doowodzonej
przez Deana Smitha na pozostanie w Premier League na kolejny sezon.
Po spotkaniu z Arsenalem The Villans wyprzedzili w tabeli Watford i
wydostali się poza strefę spadkową.
W
ostatniej kolejce sezonu 2019-20 Aston Villę czeka wyjazdowa
potyczka z West Hamem.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.