Nie tak miał wyglądać ligowy finisz w wykonaniu piłkarzy Arsenalu. Londyńczycy zawiedli po raz kolejny i po trzech porażkach z rzędu, tym razem zaledwie zremisowali na własnym boisku z Brighton & Hove Albion (1:1).
Arsenal zawiódł po raz kolejny (fot. Reuters)
Po trzech kolejnych ligowych porażkach z rzędu, podopieczni Unaia Emery’ego nie mieli już pola na kolejną wpadkę. Ewentualna strata punktów byłaby równoznaczna z końcem marzeń „Kanonierów” na awans do następnej edycji Champions League… właśnie przez Premier League. Trzeba jednak pamiętać, że Arsenal wciąż liczy się w grze w Lidze Europy, a kto zdobędzie trofeum, ten w nagrodę otrzyma również bilet do elity.
W północnym Londynie wiedzieli, że nie można rzucić sił tylko na rozgrywki międzynarodowe i dlatego od pierwszych minut niedzielnego starcia z Brighton, gospodarze ruszyli do ataków. Na efekt nie trzeba było zbyt długo czekać, ponieważ zanim upłynęło dziesięć minut, w polu karnym rywala faulowany był Nacho Monreal, a pewnym egzekutorem „jedenastki” okazał się Pierre-Emerick Aubameyang.
Po strzeleniu gola Arsenal nie poszedł jedna za ciosem i chociaż nadal miał przewagę, a także prowadził grę, to niewiele z tego wynikało.
Brak pomysłu i marazm w szeregach gospodarzy musiał się w końcu na nich zemścić i tak się właśnie stało w 58. minucie. To właśnie wtedy w skrajnie nieodpowiedzialny sposób zachował się Granit Xhaka, który wiedząc, że nie dogodni rywala, podjął decyzję o trąceniu go ręką, co ostatecznie doprowadziło do jego upadku. Sędzia nie miał wątpliwości i podyktował rzut karny, którego na gola zamienił Glen Murray.
Londyńczycy rzucili się oczywiście do ataków, chcą za wszelką cenę ponownie wyjść na prowadzenie i strzelić gola na wagę zwycięstwa, jednak ich nieporadność była momentami zatrważająca.
50 – Arsenal have conceded at least 50 goals in consecutive top-flight campaigns for the first time since 1982-83/1983-84. Trouble. #ARSBHA
Wynik zmianie już ostatecznie nie uległ. Arsenal zawiódł po raz kolejny i jeśli chodzi o rozgrywki ligowe, to Arsenal może już zapomnieć o wywalczenie promocji do Champions League. Kibicom klubu pozostało wierzyć w dodatkową szansę, która wiedzie przez zwycięstwo w Lidze Europy.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.