Towarzyski turniej Emirates Cup już za nami. Po raz piąty w historii rozgrywania tej imprezy, główne trofeum przypadło w udziale piłkarzom Arsenalu, który w niedzielne popołudnie przegrał z Sevillą (1:2).
Arsenal po raz piąty w historii triumfatorem Emirates Cup (fot. Grzegorz Garbacik)
Obie drużyny wygrały w sobotę swoje pierwsze mecze: Arsenal rozbił Benfikę Lizbona (5:2), natomiast Sevilla uporała się z RB Lipsk (1:0). Jako, że w Emirates Cup przyznawane są także punkty za zdobyte gole, to „Kanonierzy” mieli sporą przewagą nad rywalami.
Sevilla nie zamierzała jednak odpuszczać i podjęła walkę z gospodarzami. Kibice na Emirates Stadium musieli jednak czekać na otwarcie wyniku do początku drugiej połowy, kiedy to w sytuacji sam na sam z Petrem Cechem znalazł się Joaquim Correa, który takiej okazji nie mógł zmarnować.
Arsenal wziął się za odrabianie strat i 62. minucie dopiął swego. Znakomicie na prawym skrzydle przedarł się Alex Oxlade-Chamberlain, który wyłożył piłkę przed bramkę, a tam dopadł do niej Alexandre Lacazette, który z bliskiej odległości dopełnił formalności.
Ostatnie słowo w tym meczu należało jednak do gości ze słonecznej Andaluzji. W 69. minucie na strzał spoza pola karnego zdecydował się Steven N’Zonzi, który przymierzył idealnie i nie dał Cechowi żadnych szans na skuteczną interwencję.
Wynik ostatecznie nie uległ już zmianie i chociaż Arsenal przegrał z Sevillą, to dzięki rozgromieniu dzień wcześniej Benfiki, zapewnił sobie zwycięstwo w całym turnieju.
Arsenal FC – Sevilla FC 1:2 (0:0)
0:1 – Correa (49′)
1:1 – Lacazette (62′)
1:2 – N’Zonzi (69′)
***
W pierwszym niedzielnym meczu Emirates Cup RB Lipsk pokonał Benfikę Lizbona (2:0). Wicemistrzowie Niemiec dzięki tej wygranej zajęli trzecie miejsce w turnieju.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.