Trzecie miejsce w tabeli Premier League utrzymał Arsenal Londyn. Kanonierzy zremisowali w wyjazdowym spotkaniu z Manchesterem United.
Historia meczów rozgrywanych na Old Trafford nie była korzystna dla Arsenalu. Czerwone Diabły nie przegrały u siebie z Kanonierami od 2006 roku. Co więcej, Arsenal z ostatnich dwunastu spotkań z MU wygrał tylko jedno.
Przed rozpoczęciem dzisiejszego meczu Manchester United tracił zaledwie dwa punkty do Arsenalu. Spotkanie było o tyle istotne, że trzecia lokata gwarantuje bezpośredni awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów.
Od pierwszych minut spotkania zarysowała się przewaga Manchesteru United. Czerwone Diabły częściej atakowały i wyszły w końcu na prowadzenie w 30. minucie. Wówczas Ashley Young bardzo dobrze dośrodkował do Andera Herrery, który zupełnie niepilnowany oddał skuteczne uderzenie. Na przerwę gospodarze schodzili z minimalnym prowadzeniem, ale nie mogło być inaczej, gdyż dosyć słabo prezentował się Arsenal.
Przyjezdnym udało się wyrównać w końcówce meczu, a dokładnie w 82. minucie. Po zagraniu Theo Walcotta niefortunnie interweniował Tyler Blackett, który zdobył bramkę samobójczą.
Ostatecznie mecz zakończył się remisem, co jest zdecydowanie korzystniejszym rezultatem dla Kanonierów. Całe spotkanie na ławce rezerwowych gości przesiedział Wojciech Szczęsny.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.