W najbliższym miesiącu lidera Premier League czeka istny rollercoaster. W ciągu 28 dni Arsenal zagra osiem meczów, w tym z takimi ekipami jak Manchester City, Chelsea czy Napoli. Arsene Wenger będzie musiał umiejętnie dysponować siłami swoich zawodników, aby ci wytrzymali szalone tempo.
Francuski menedżer Kanonierów nie daje wytchnienia najlepszym graczom, w tym Mesutowi Oezilowi, który został sprowadzony pod koniec letniego okna transferowego. Reprezentant Niemiec na Emirates Stadium został przyjęty niczym czarodziej, który jest w stanie odmienić los zespołu, wprowadzając Arsenal na szczyt. Trzeba podkreślić, że takie myślenie udzieliło się nie tylko kibicom, ale – przede wszystkim – piłkarzom.
– Mamy wielkie szczęście, że gra z nami. Wszyscy się od niego uczymy, ze mną na czele. Z nim możemy wygrać każde trofeum – mówił w wywiadzie udzielonym Leszkowi Orłowskiemu Santi Cazorla, hiszpański pomocnik Kanonierów.
Oezil daje drużynie wiele pewności i to widać w poczynaniach zespołu. Nawet kiedy Niemcowi nie idzie, inni godnie go zastępują. Problem w tym, że byłemu zawodnikowi Realu Madryt zdarzyło się kilka zupełnie bezbarwnych meczów, jak choćby z Borussią u siebie, Swansea czy West Bromwich. Wenger mógłby nieraz dać mu odpocząć, tym bardziej, że ma go kim zastąpić.
W zespole jest przecież wielu piłkarzy, którzy mogą wziąć ciężar rozgrywania piłki na swoje barki. Jest wspomniany Cazorla, który również uwielbia kreować grę ze skrzydła, jest będący w wybornej formie Aaron Ramsey, a także Jack Wilshere (wydaje się, że jeszcze nie pokazał pełni możliwości) i Tomas Rosicky, który już od dłuższego czasu znajduje się w dobrej kondycji. Dodając do tej grupy Oezila, wychodzi na to, że Kanonierzy mają pięciu znakomitych graczy, potrafiących niesztampowo rozwiązać sytuacje boiskowe.
Oczywiście ze wszystkich wymienionych, mimo wszystko, Oezil ma najwyższe notowania. Mesut jest hetmanem na szachownicy Wengera, a boss od początku obiecał 25-letniemu pomocnikowi niepodważalną pozycję w zespole. Poza tym sama obecność urodzonego w Gelsenkirchen zawodnika na boisku, dodaje drużynie pewności siebie. – Nikt nie ma do niego pretensji, jeśli nawet przestoi pół meczu, bo wszyscy wiemy, że zawsze znajdzie okazję do wykonania jakiegoś magicznego zagrania, z którego narodzi się gol – chwalił kolegę Cazorla.
Wychodzi więc na to, że Arsenal uzależnia się od Oezila. Wniosek z tego taki, że Wenger tym bardziej powinien posadzić go na ławce w spotkaniu z teoretycznie słabszym rywalem. Choćby po to, żeby pokazać, że jest życie bez Niemca, że można bez niego wygrywać. Bo co jeśli Mesut będzie musiał pauzować z powodu kartek bądź kontuzji? Wtedy The Gunners będą skazani na radzenie sobie bez niego. Niewątpliwie warto na taką okoliczność przygotować się już wcześniej.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.