Piłkarze Arsenalu należycie wywiązali się z roli faworytów meczu z Queens Park Rangers. Podopieczni Arsene’a Wengera mieli przewagę i zgodnie z planem, chociaż nie bez problemów pokonali niżej notowanych rywali (2:1).
Alexis Sanchez rozegrał kolejny świetny mecz w tym sezonie
Kanonierzy dominowali od początku spotkania i bardzo szybko mogli objąć prowadzenie. Już bowiem w 8. minucie Armand Traore w bezmyślny sposób zaatakował wślizgiem Alexisa Sancheza i arbiter musiał podyktować rzut karny. Do piłki podszedł sam poszkodowany, który jednak uderzył słabo i Robert Green zdołał obronić.
Zmarnowana jedenastka nie wytrąciła gospodarzy z równowagi i z każdą minutą ich przewaga była coraz większa. Napór Arsenalu przyniósł w końcu efekt i w 37. minucie Sanchez zdołał się zrehabilitować. Chilijczyk wykorzystał dobre dośrodkowanie z lewego skrzydła i głową posłał piłkę do siatki. Nie popisał się – kolejny już raz – Traore, który komplet odpuścił krycie rywala.
Serca kibiców Arsenalu mogły zabić nieco mocniej tuż po przerwie, kiedy to bezmyślnością wykazał się Olivier Giroud, który po tym jak został przewrócony przez Rio Ferdinanda, podszedł do niego i pozwolił sobie potraktowanie go „z byka”. Cios nie był mocny, ale wystarczył, by arbiter wyrzucił Francuza z boiska.
W normalnych warunkach byłaby to okoliczność sprzyjająca rywalom, ale QPR nie miało tego dnia zbyt wielu argumentów, by w jakikolwiek sposób sprzeciwić się Kanonierom.
Gospodarze nawet grając w osłabieniu nie zwalniali tempa i w 65. minucie podwyższyli prowadzenie. Świetną akcję przeprowadził Sanchez, który obsłużył dobrym podaniem Tomasa Rosickiego, a doświadczony Czech dopełnił formalności i pokonał Greena.
Jeśli jednak ktoś myślał, że to już koniec emocji na Emirates Stadium, ten był w błędzie. W 79. minucie Mathieu Debuchy sfaulował Hoiletta i arbiter przyznał gościom rzut karny. Do piłki podszedł najskuteczniejszy strzelec Rangersów, Charlie Austin, który uderzył mocno w środek bramki i Wojciech Szczęsny nie zdołał obronić.
Wynik nie uległ już zmianie i trzy punkty pozostały w północnym Londynie.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.