Czy to cisza przed burzą? Czy pokonanie w półfinale FA Cup Wigan Athletic i szansa na zdobycie pierwszego od dziewięciu lat trofeum, to jedynie przygrywka przed majaczącą na horyzoncie katastrofą? Niewykluczone i choć Arsene Wenger robi dobrą minę do złej gry, to w północnym Londynie radość z awansu do finału Pucharu Anglii miesza się z niepewnością w kwestii przyszłości klubu.
Arsenal nie ma ostatnio dobrego czasu. Kanonierzy nie wygrali w lidze od czterech spotkań, doznając przy okazji dwóch porażek i dwa mecze remisując. Kilka słabszych występów, brak kilku kluczowych zawodników i drużyna, która jeszcze nie tak dawno była wymieniana w pierwszym szeregu pretendentów do mistrzostwa, dziś musi obawiać się o miejsce w czołowej czwórce i to, czy w kolejnym sezonie zagra w Lidze Mistrzów.
Szesnaście sezonów – właśnie tak długo Arsenal nieprzerwanie zajmował w Premier League miejsce, które było premiowane awansem do Champions League. To dawało klubowi nie tylko prestiż, ale także ogromne pieniądze, które zamieniły go w świetnie prosperujące przedsiębiorstwo. Ewentualny brak promocji do tych najbardziej prestiżowych rozgrywek na Starym Kontynencie byłby więc dla Arsenalu ciosem nie tylko sportowym, ale także finansowym.
Niepewność jaka zapanowała w sercach wszystkich sympatyków The Gunners jest spora, ale inaczej być nie może. Ich drużyna nie spisuje się ostatnio dobrze, a jeśli dodamy do tego urazy kluczowych graczy i kapitalną passę Evertonu, który wygrał siedem kolejnych spotkań w lidze, to mamy gotowy przepis na katastrofę jakiej Arsenal za kadencji Wengera jeszcze nie widział.
Los Kanonierów nie leży już tylko i wyłącznie w ich rękach. Jeśli bowiem Everton już do końca sezon wygra wszystkie spotkania, to właśnie on znajdzie się w czwórce. Oczywiście, drużyna Roberto Martineza może się potknąć, bo czekają ją boje z wymagającymi rywalami, ale te potknięcia trzeba umieć wykorzystać. Pierwszym sprawdzianem Arsenalu będzie wtorkowy mecz derbowy z West Hamem.
Terminarze Arsenalu i Evertonu do końca rozgrywek:
ARSENAL: West Ham United (D), Hull City (W), Newcastle United (D), West Bromwich Albion (D), Norwich (W)
EVERTON: Crystal Palace (D). Manchester United (D), Southampton (W), Manchester City (D), Hull City (W)
A co będzie jeśli Arsenalowi faktycznie się nie uda i po raz pierwszy od kilkunastu lat znajdzie się poza czołową czwórką? Czy nie będzie to sygnał do zmian? Arsene Wenger może wygrać Puchar Anglii, ale nawet jeśli tak się stanie, to powinno być jego pożegnanie z klubem. Kanonierzy to nadal wielka europejska firma, ale potrzebują nowego impulsu, by zrobić krok do przodu. Z Francuzem za sterami czeka ich stagnacja i buksowanie w miejscu. Być może czas powiedzieć sobie: dość Panie Wenger? Odejście po wygaśnięciu umowy, z trofeum w rękach i na własnych warunkach jest właśnie tym momentem. Godnie, z podniesioną głową.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.