Derby Londynu w wielkim finale Pucharu Anglii! W niedzielnym spotkaniu półfinałowym tych rozgrywek Arsenal po dogrywce pokonał 2:1 Manchester City. 27 maja na Wembley ekipa prowadzona przez menedżera Arsene’a Wengera zmierzy się z Chelsea.
Bohaterem półfinału Pucharu Anglii został Alexis Sanchez, który golem w dogrywce wprowadził Arsenal do meczu finałowego (foto: Ł. Skwiot)
Po emocjach związanych z pierwszym półfinałem FA Cup, w którym Chelsea pokonała po znakomitym meczu Tottenham (4:2), kibice zgromadzeni na Wembley liczyli, że także w niedzielne popołudnie przyjdzie im zobaczyć zawody na wysokim poziomie. Piłkarze Manchesteru City i Arsenalu walczyli o uratowanie nieudanego sezonu i awans do finału. W obu przypadkach jedynie trofeum mogłoby osłodzić rozczarowujące wyniki na przestrzeni całej kampanii.
Na boisku od początku działo się bardzo dużo. Groźnie bramkę Arsenalu strzelali Raheem Sterling i David Silva, a po drugiej stronie boiska do siatki trafił nawet Laurent Koscielny, ale jego trafienie nie zostało uznane, ponieważ Francuz był na pozycji spalonej.
Co ciekawe, wspomniany Silva jeszcze w pierwszej połowie musiał opuścić plac gry z powodu kontuzji, której nabawił się po agresywnym wejściu Gabriela. Obrońca „Kanonierów” nie dostał jednak za swój atak nawet żółtej kartki.
Głównym aktorem pierwszej połowy był właśnie arbiter, który nie uznał prawidłowo zdobytego gola przez Sterlinga, mógł śmiało podyktować rzuty karne za faule na Serio Aguero i Alexisie Sanchezie. Każda z jego decyzji wywołała gorącą dyskusję, raz jeszcze pokazują, że poziom sędziowani w Anglii nie stoi na zbyt wysokim poziomie.
W drugiej połowie to nadal Manchester City prowadził grę i w końcu dopiął swego. W 61. minucie kapitalnym podaniem z własnej połowy obsłużony został Aguero, który wpadł w pole karne i będąc w sytuacji sam na sam z Petrem Cechem spokojnie posłał piłkę obok niego.
Sergio Agüero dinks the ball over Petr Čech as Manchester City take the lead at Wembley.
Kiedy wydawało się, że piłkarze Guardioli pójdą za ciosem, Arsenal dość niespodziewanie odpowiedział. Dobre dośrodkowanie ze skrzydła wykorzystał Nacho Monreal, który kompletnie niepilnowany pokonał Claudio Bravo. Było to pierwsze trafienie obrońcy z Hiszpanii dla „Kanonierów” od marca 2015 roku.
Więcej goli w regulaminowym czasie gry już nie padło. Wynik 1:1 oznaczał, że finalistę Pucharu Anglii musiała wyłonić dogrywka!
W 100. minucie gry na prowadzenie wyszedł Arsenal. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w zamieszaniu w polu karnym najlepiej odnalazł się Alexis Sanchez, który sprytnym strzałem z bliskiej odległości zmusił Claudio Bravo do kapitulacji!
Więcej goli na Wembley już w niedzielne popołudnie nie padło. Tym samym dogrywka przesądziła o tym, że to Arsenal, a nie Manchester City, uzyskał awans do wielkiego finału Pucharu Anglii!
W spotkaniu decydującym o trofeum Kanonierzy zmierzą się z Chelsea. Finał Pucharu Anglii zostanie rozegrany 27 maja na londyńskim Wembley.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.