W poniedziałek wieczorem doszło do hitowego starcia na Old Trafford. W ćwierćfinale FA Cup gospodarze nie dali rady Arsenalowi i przegrali 1:2.
Wojciech Szczęsny stanął w bramce Arsenalu
Bardzo ciekawie zapowiadał się dla kibiców angielskich drużyn początek tygodnia. O półfinał Pucharu Anglii miały się bić dwie wielkie drużyny – Manchester United i Arsenal. We wcześniejszych rundach FA Cup obie ekipy mierzyły się ze stosunkowo słabymi rywalami. W poniedziałek Polacy byli szczególnie zainteresowani tym, czy Wojciech Szczęsny wróci między słupki bramki Kanonierów. Dla reszty ważniejsze było jednak to, że Arsenal po raz ostatni pokonał Czerwone Diabły w 2011 roku.
– To nie jest kolejny zwykły mecz, to ćwierćfinał Pucharu Anglii – mówił Arsene Wenger. – Walczyliśmy, by do niego dotrzeć. Teraz chcemy pozostać w rozgrywkach i zagrać w półfinale. To świetna okazja – dodał menedżer Kanonierów.
Polscy kibice patrząc na skład gości mogli być zadowoleni, bowiem miejsce w bramce Arsenalu zajął Szczęsny. Jego drużyna jako pierwsza strzeliła też bramkę, a jej autorem był Nacho Monreal. Kanonierzy nie cieszyli się jednak długo z prowadzenia, a ich humory zepsuł nieco Wayne Rooney, który zaledwie cztery minuty później pokonał polskiego golkipera.
Gospodarze mieli jeszcze w pierwszych 45 minutach szansę, by wyjść na prowadzenie, ale Szczęsny dał sobie radę z uderzeniem Angela Di Marii.
Po zmianie stron w jednej z akcji Danny Welbeck wykorzystał błąd Antonio Valencii, który zbyt lekko podał do Davida de Gei. Anglik dopadł do piłki, skierował ją do bramki i podopieczni Wengera po raz kolejny wyszli na prowadzenie.
Na kwadrans przed zakończeniem pewność piłkarzy Arsenalu co do zwycięstwa z pewnością wzrosła. Di Maria najpierw dostał żółtą kartkę za symulację, a po chwili arbiter za niezbyt kulturalne zachowanie dołożył mu drugą i Czerwone Diabły spotkanie musiały kończyć w dziesiątkę.
Do ostatniego gwizdka sędziego wynik się już nie zmienił i Kanonierzy mogli świętować awans do półfinału Pucharu Anglii.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.