Arsenal Londyn wreszcie zdobył komplet punktów. W sobotnie popołudnie Kanonierzy pokonali na wyjeździe Everton FC (2:0).
Danny Welbeck otworzył wynik dzisiejszego meczu(foto: Łukasz Skwiot)
Podopieczni Arsene’a Wengera ostatnio nie radzili sobie – delikatnie mówiąc – najlepiej. Ostatnią ligową wygraną odnieśli ponad miesiąc temu, za to nie z byle kim, bo z liderem Premier League – Leicesterem City. Później jednak było znacznie gorzej. O ile porażkę z Manchesterem United można było zrozumieć, o tyle strata punktów w spotkaniu ze Swansea City była z gatunku niewytłumaczalnych.
W sobotę piłkarze z Emirates Stadium mieli jednak zakończyć złą passę. Kanonierzy punktualnie o 13:45 wybiegli na murawę Goodison Park z jasno sprecyzowanym celem: zdobyciem kompletu oczek.
Poszło im całkiem nieźle. Już po kilku minutach goście przeprowadzili ciekawą akcję, pod koniec której Alexis Sanchez zagrał do Danny’ego Welbecka. Reprezentant Anglii uderzył w prawy róg i piłka zakończyła w siatce.
Pierwsze 45 minut nie było szczególnie interesujące, ale fani Arsenalu z pewnością nie mogli narzekać. Tzw. gola do szatni – i to swojego pierwszego w Premier League – strzelił Alex Iwobi. 19-latek mógł jeszcze podwyższyć prowadzenie przed zejściem obu zespołów do szatni, ale minimalnie się pomylił.
Młody piłkarz Arsenalu z pewnością mógł dzisiejszy występ zaliczyć do udanych. Natomiast zasiadający przed telewizorami miłośnicy piłki nożnej nie oglądali najlepszego widowiska. Po zmianie stron Phil Jagielka z Evertonu z linii pola karnego uderzył głową pod poprzeczkę, ale nie udało mu się zdobyć bramki kontaktowej.
The Toffees nie zapędzali się już raczej w pole karne przyjezdnych. Ci za to – za sprawą Oliviera Giroud – trafili na 3:0. Sędzia Mark Clattenburg odgwizdał jednak faul i bramki nie uznał.
Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 2:0 dla Kanonierów. Piłkarze Wengera tracą aktualnie do drugiego w tabeli Tottenhamu trzy punkty.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.