Wielki szlagier 22. kolejki Premier League dla Arsenalu. Kanonierzy pokonali w delegacji Manchester City (2:0) i wrócili do gry o najwyższe lokaty w ligowej tabeli. Porażka mistrzów Anglii jest z kolei świetną wiadomością dla Chelsea, która lideruje stawce i ma coraz większą przewagę nad resztą rywali.
Faworytem spotkania byli gospodarze, którzy przed własną publicznością radzą sobie bardzo dobrze. Manuel Pellegrini nie mógł co prawda skorzystać z usług Yayi Toure, który wyjechał na Puchar Narodów Afryki, jednak wszystko wskazywało na to, że i bez niego Obywatele powinni sobie poradzić z londyńczykami.
Po drugiej stronie barykady zabrakło z kolei Wojciecha Szczęsnego. Polaka w bramce Arsenalu po raz kolejny zastąpił David Ospina i wszystko wskazuje na to, że taka sytuacja może się utrzymać na dłużej. Szczęsny najwyraźniej bardzo mocno podpadł menedżerowi i może za to bardzo gorzko zapłacić.
Jeśli chodzi o sam mecz, to Manchester City kompletnie zawiódł, szczególnie w pierwszej połowie. Miejscowi prezentowali się słabo, bez polotu, a dodatkowo grali bardzo nerwowo w obronie. To zemściło się już w 24. minucie, kiedy to Vincent Kompany faulował w polu karnym Nacho Monreala. Arbiter się nie zawahał i pokazał na „wapno”, a pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Santi Cazorla.
Arsenal grał bardzo dojrzale i kontrolował przebieg wydarzeń na boisku. Tak przynajmniej było do przerwy. Po zmianie stron zobaczyliśmy bowiem na boisku całkiem innych gospodarzy, którzy ruszyli do szarży i co chwilę zapędzali się pod pole karne Kanonierów.
Cóż jednak z tego, jeśli brakowało im skuteczności. Dobre okazje mieli Sergio Aguero oraz Stevan Jovetić, ale żadnemu z nich nie udało się pokonać Ospiny. Skoro gospodarze nie chcieli zdobywać goli, to kolejnego dołożyli na swoje konto goście z Londynu.
W 67. minucie w pole karne The Citizens poszło dośrodkowanie, które na bramkę zamienił Olivier Giroud. Francuz był kompletnie bez krycia i z łatwością pokonał głową Joe Harta. Nie popisali się w tej sytuacji obrońcy mistrzów Anglii, którzy dopuścili do stuprocentowej sytuacji dla rywali.
Manchester mimo wielu okazji nie zdobył nawet gola honorowego i to podopieczni Arsene’a Wengera mogli się po końcowym gwizdku cieszyć ze zwycięstwa.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.