Arsene Wenger odniósł się do kwestii swojej najbliższej przyszłości. Francuski menedżer Arsenalu zdradził, że nie zamierza przechodzić na emeryturę i w przyszłym sezonie na pewno będzie prowadził jakiś klub. Nie wiadomo jednak, czy pozostanie on u sterów Kanonierów.
Przypomnijmy, że po kompromitującej porażce Arsenalu z Bayernem Monachium (1:5) w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów, w siedzibie klubu doszło do spotkania Wengera z najważniejszymi ludźmi na Emirates Stadium. Francuz otrzymał od szefostwa całkowite wsparcie, jednak nie złożył jasnej deklaracji w kwestii przedłużenia swojego wygasającego kontraktu.
– Bez względu na to co się stanie, w przyszłym sezonie nadal będę aktywnym menedżerem, tutaj lub w innym miejscu – wyznał Wenger podczas konferencji prasowej.
Doświadczony Francuz po raz pierwszy od początku swojej przygody z Arsenalem, przyznał, że mógłby poprowadzić inny klub. Dodatkowo trener Kanonierów raz jeszcze potwierdził, że ostateczną decyzję odnośnie swojej przyszłości podejmie na przełomie marca i kwietnia.
– Zawsze chciałem jak najlepiej dla tego klubu. Przez 20 lat podporządkowałem mu całe życie i czuję ogromną odpowiedzialność na swoich barkach. To nie jest tak, że przegrało się jeden mecz, taki jak ten w Monachium i od razu można odejść – kontynuował.
– Jeśli zaś chodzi o krytykę, to jestem do niej przyzwyczajony. Najważniejsze jest postępowanie w zgodzie z własnym sumieniem. Cała reszta to opinie, z którymi trzema sobie radzić. Muszę się godzić z tym, że inni mnie oceniają i mają swoje zdanie na temat mojej pracy – zakończył Wenger.
Umowa francuskiego menedżera obowiązuje jedynie do końca czerwca tego roku.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.