Czarne chmury zbierają się nad głową napastnika Lecha Poznań Artioma Rudneva. Komisja Ligi Ekstraklasy SA przyjrzy się dokładniej zachowaniu najskuteczniejszego strzelca „Kolejorza” podczas niedawnego meczu ligowego z Ruchem Chorzów.
Lech został w miniony piątek rozbity w Chorzowie aż 0:3, jednak to nie jedyny problem poznańskiego klubu. W trakcie spotkania, Rudnev wykonał obraźliwy gest w kierunku sędziego liniowego. Moment, w którym Łotysz pokazuje arbitrowi środowy palec został uchwycony przez kamery, a materiał ten będzie dowodem w śledztwie.
– Jeśli komisja uzna, że gest został skierowany ku arbitrowi, piłkarz zostanie zdyskwalifikowany na dwa mecze. Gdyby sędzia to zauważył w trakcie zawodów, pewnie dałby Rudnevowi czerwoną kartkę – powiedział przewodniczący Komisji Ligi Wojciech Zieliński.
Decyzja w sprawie napastnika Lecha ma zapaść w czwartek.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.