Wydawało się, że wypożyczenie do AFC Bournemouth bardzo mocno wyhamuje karierę Artura Boruca. Polski bramkarz znakomicie jednak odnalazł się na zapleczu Premier League i dzisiaj jest wielkim bohaterem swojej nowej drużyny.
Zanim Boruc trafił do Bournemouth, zespół w pięciu kolejkach stracił aż dziesięć goli i zajmował dalekie, piętnaste miejsce w tabeli Championship. Po transferze Polaka, The Cherries odnieśli trzy ligowe zwycięstwa i zanotowali na swoim koncie jeden remis. Jakby tego było mało drużyna awansowała także do najlepszej „szesnastki”Capital One Cup.
Sam Boruc dał się pokonać zaledwie dwa razy, a Bournemouth awansowało aż na ósme miejsce w tabeli i do lokaty premiowanej bezpośrednim awansem do Premier League traci tylko cztery punkty.
Nic więc dziwnego, że wszyscy się zastanawiają, czy istnieje możliwość przedłużenia pobytu polskiego bramkarza w klubie. Na mocy obecnie obowiązującego porozumienia, Boruc będzie wypożyczony na zaplecze ligi jedynie do końca roku.
– Widzę, że ten klub ma wielkie ambicje i moim zdaniem to się liczy najbardziej, szczególnie jeśli chodzi o mnie – powiedział Boruc w rozmowie z „Bournemouth Echo”.
– Jestem naprawdę ambitnym gościem i właśnie dlatego tutaj trafiłem. W Bournemouth jest fajna paczka piłkarzy i myślę, że możemy w tym sezonie dokonać czegoś naprawdę dobrego. Podobam się mi się ten się styl gry. To coś, co prezentowaliśmy w Southampton pod wodzą Mauricio Pochettino – kontynuował.
Nie wiadomo jeszcze czy Boruc pozostanie w ekipie The Cherries na kolejne miesiące. Wszystko rozstrzygnie się w styczniu, kiedy ponownie będzie można dokonywać transferów. Niewykluczone, że dobra gra na zapleczu Premier League zaowocuje dla Polaka kilkoma ciekawymi ofertami.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.