Artur
Boruc nie powstrzymał Tottenhamu Hotspur. W niedzielnym meczu 31.
kolejki Premier League drużyna Bournemouth z polskim bramkarzem w
składzie doznała porażki 0:3 na White Hart Lane w Londynie.
Artur Boruc trzykrotnie dał się zaskoczyć piłkarzom Tottenhamu (foto: Ł. Skwiot)
Niedzielne
spotkanie na stadionie White Hart Lane rozpoczęło się wyśmienicie
dla zespołu gospodarzy. Już w pierwszej minucie gry Harry Kane
wykorzystał dobre dośrodkowanie Kyle’a Walkera i sprytnym
uderzeniem zaskoczył Artura Boruca.
Kwadrans
później Bournemouth przegrywało już 0:2. Pomocnik Dele Alli
posłał znakomite prostopadłe podanie w kierunku Harry’ego Kane’a,
a napastnik reprezentacji Anglii nie zmarnował dogodnej okazji i po
raz drugi wpisał się na listę strzelców.
Po
przerwie gospodarze przypieczętowali swoją wygraną nad
beniaminkiem. W 52. minucie Kane oddał mocny strzał z odległości
około 25 metrów. Uderzenie snajpera Tottenhamu zdołał obronić
Artur Boruc, jednak piłka odbita przez polskiego bramkarza spadła
wprost pod nogi Christiana Eriksena. Duński pomocnik jedynie dopełnił
formalności i z bliska kopnął piłkę do pustej bramki.
Po
31 rozegranych spotkaniach Tottenham jest wiceliderem tabeli ligi
angielskiej ze stratą pięciu punktów do prowadzącego Leicester
City. Z kolei Bournemouth plasuje się obecnie na 13. miejscu.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.