Dość niespodziewanie na środowym treningu Legii Warszawa pojawił się były zawodnik tego zespołu… Artur Boruc. „Holy Goalie” jak popularnie nazywa się Boruca, przyjechał do Warszawy, by spokojnie przygotowywać się do nowego sezonu. Nie wiadomo jednak, w jakim klubie będzie występował Polak.
Artur Boruc skorzystał z zaproszenia warszawskiej Legii
Po dwóch sezonach spędzonych w Fiorentinie, Boruc zaczął nowy rozdział w swojej karierze. Media łączą go z kilkoma klubami, jednak ciężko mówić o jakichś konkretach. Doświadczony golkiper postanowił więc zadbać o swoją dyspozycję fizyczną i dostał od Jana Urbana pozwolenia na udział w zajęciach pierwszego zespołu.
– Skończył się mój kontrakt z Fiorentiną. Obecnie szukam nowego klubu. Wykorzystałem możliwość oraz dobre serce Legii, która pozwoliła mi trenować ze swoją drużyną – powiedział Boruc podczas rozmowy z oficjalną stroną internetową Legii.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.