Trzy mistrzostwa Włoch z rzędu i pewne prowadzenie w tabeli Serie A. Juventus po raz kolejny pewnie kroczy w stronę scudetto, a przeszkodzić w realizacji planu może mu tylko AS Roma.
Francesco Totti chciałby przed końcem kariery zdobyć z AS Roma mistrzostwo Włoch
Rzymianie jednak nie potrafią znaleźć recepty na regularnie punktujących rywali z Turynu. Mimo ostatnich wpadek bianconerich, giallorossi nie mogą przegonić ich w tabeli. Bez przerwy narzekają też na sędziów, którzy w ich mniemaniu pomagają podopiecznym Massimiliano Allegriego. Największe kontrowersje w ekipie rzymian wywołał październikowy mecz z mistrzami Włoch. Wówczas arbiter dwukrotnie przyznał Juventinim rzuty karne, mocno zresztą wątpliwe. – W Turynie pola karne mają chyba po 17 metrów – ironizował po końcowym gwizdkutrener Rudi Garcia.
Czy sędziowie są tylko przeszkodą? Rzymianie nie lamentowali, gdy arbiter w spotkaniu z Udinese uznał im nieprawidłowo zdobytą bramkę. Jak pokazały powtórki, futbolówka po uderzeniu Davide Astoriego nie przekroczyła całym obwodem linii bramkowej, a na dodatek pod koniec meczu ekipie z Udine należał się rzut karny.
Trzeba przyznać, że podopieczni Garcii okazje na przeskoczenie Juventusu mają regularnie. Gdy jednak potknie się Stara Dama, to samo robi także Roma. A mogłoby być i gorzej, ale z odsieczą na problemy przychodzi Francesco Totti. To właśnie dzięki swojemu kapitanowi giallorossi doprowadzili do remisu w ostatnich derbach Wiecznego Miasta. 38-latek zdobył dotychczas w Serie A cztery bramki, a lepszym od niego strzelcem jest tylko Adem Ljajić (sześć trafień). Tymczasem w Juventusie sam Carlos Tevez ma jedenaście goli na koncie. W pierwszej piątce włoskiej ekstraklasy tylko Sampdoria ma gorszy atak niż rzymianie, jednak zawodnicy z Genui nie mają mistrzowskich aspiracji.
Juventus zdobył trzy scudetta z rzędu, w Lidze Mistrzów – z problemami – awansował do fazy pucharowej, a w Serie A prowadzi nie tylko na punkty. Bilans bramkowy również ma najlepszy. Trudno oprzeć się wrażeniu, że Stara Dama we włoskiej ekstraklasie dalej będzie dominować. Słynąca swego czasu z ofensywnej gry AS Roma co jakiś czas znacząco zbliża się punktowo do piłkarzy Allegriego, ale mało prawdopodobne, by Totti zrealizował swoje wielkie marzenie. Il Capitano przed piłkarską emeryturą chciałby jeszcze raz świętować zdobycie scudetto. Od ostatniego minęło już czternaście lat. Bardziej prawdopodobne jest jednak, że Totti po raz ósmy będzie musiał zadowolić się wicemistrzostwem.