Dyspozycja Romy w Serie A w ostatnich tygodniach jest nieprawdopodobna. Stołeczny zespół odniósł dzisiaj kolejne zwycięstwo i wciąż walczy o najwyższe cele.
Do dzisiejszego spotkania z Udinese Calcio piłkarze Romy przystępowali po siedmiu ligowych zwycięstwach z rzędu. AS Roma może się obecnie skupić już w 100 procentach na rozgrywkach Serie A, gdyż kilka dni temu zespół ze stolicy odpadł z Ligi Mistrzów po rywalizacji w 1/8 finału z Realem Madryt.
W dzisiejszym meczu wyjazdowym AS Roma dosyć szybko wyszła na prowadzenie. W 15. minucie kapitalne podanie otrzymał Edin Dżeko, który znalazł się w sytuacji sam na sam. Napastnik przyjezdnych zachował się idealnie i otworzył wynik meczu. Na kolejne trafienia musieliśmy zaczekać do drugiej części gry.
W 74. minucie spotkania w sytuacji sam na sam znalazł się z kolei Alessandro Florenzi, który podobnie do swojego kolegi klubowego wykorzystał okazję. Na nieco ponad kwadrans gry do końca meczu AS Roma prowadziła już 2:0.
Goście prezentowali się naprawdę dobrze i miejscowi nie mieli zbyt wiele do powiedzenia. Mimo to w 85. minucie zupełnie nieoczekiwanie Bruno Fernandes zdobył bramkę kontaktową, a przy tym uderzeniu żadnych szans na skuteczną interwencję nie miał Wojciech Szczęsny.
Ostatecznie AS Roma wygrała ósme spotkanie ligowe z rzędu i do Juventusu traci zaledwie osiem punktów.
A co działo się na innych boiskach? Fiorentina jedynie zremisowała z Hellas Werona. Niestety cały mecz na ławce rezerwowych przesiedział Kuba Błaszczykowski. Z kolei Torino FC z Kamilem Glikiem w składzie po emocjonującym meczu przegrało na wyjeździe 2:3 z Genoa CFC.