AS Roma w kapitalnej formie. Szczęsny górą w polskim meczu
Do niezwykle ciekawego spotkania z perspektywy polskiego kibica doszło dzisiaj w lidze włoskiej. W meczu Empoli FC z Romą na murawie oglądaliśmy aż trzech zawodników z naszego kraju.
Do wyjazdowego meczu z Empoli piłkarze Romy przystępowali po serii znakomitych spotkań w lidze. Stołeczna drużyna miała na swoim koncie aż pięć zwycięstw z rzędu na boiskach Serie A. Tak świetna gra sprawiła, że AS Roma wróciła do gry o najwyższe cele.
Zdecydowanie inne nastroje panowały z kolei w Empoli. Gospodarze dzisiejszego meczu nie wygrali siedmiu ostatnich spotkań i z zespołu walczącego o europejskie puchary, stali się ekipą środka tabeli.
Zgodnie z przedmeczowymi zapowiedziami w pierwszym składzie gospodarzy znaleźli się Łukasz Skorupski oraz Piotr Zieliński. Z kolei w wyjściowej jedenastce Romy tradycyjnie znalazło się miejsce dla Wojciecha Szczęsnego.
Od pierwszych minut spotkania oglądaliśmy bardzo emocjonujące widowisko. Pierwszy gol padł już w piątej minucie meczu! Stephan El Shaarawy po indywidualnej akcji oddał strzał z około 25 metrów w samo okienko bramki strzeżonej przez Skorupskiego. Polski bramkarz nie miał w tej sytuacji nic do powiedzenia.
Na wyrównanie musieliśmy zaczekać do 22. minuty. W pole karne Romy powędrowało dośrodkowanie z lewego skrzydła. Po interwencji Szczęsnego piłka trafiła w Ervina Zukanovicia, który wpakował piłkę do własnej bramki.
Odpowiedź Romy była błyskawiczna. W 27. minucie Miralem Pjanić oddał uderzenie z rzutu wolnego prosto w mur, ale już dobitka tego samego zawodnika była bezbłędna. Skorupski nie miał szans na skuteczną interwencję, gdyż polski bramkarz był zasłonięty.
Druga połowa spotkania zapowiadała się kapitalnie. Empoli FC nie miało tego dnia zbyt wielu argumentów w ofensywie. AS Roma grała dosyć spokojnie i w 74. minucie wydawało się, że jest już po meczu. Mohamed Salah oddał uderzenie z lewego skrzydła, które zdołał odbić Skorupski. Do piłki momentalnie dopadł El Shaarawy ustalając wynik spotkania na 3:1.
AS Roma dzięki swojej kapitalnej grze wskoczyła na trzecie miejsce w tabeli ligi włoskiej. Empoli FC musi się wreszcie przebudzić, bo w innym wypadku ten zespół może wpaść jeszcze w tarapaty.
Polskie trio rozegrało dzisiaj pełne 90 minut. Zieliński był niewidoczny i rozegrał raczej przeciętne zawody. Skorupski przy straconych golach nie ponosił winy, natomiast Szczęsny oprócz jednej niefortunnej interwencji był pewnym punktem Romy.