Dziennikarz hiszpańskiej gazety AS donosi w piątek, że Cristiano Ronaldo jest bliżej opuszczenia Królewskich, niż przedłużenia umowy z madryckim zespołem. Powód? Brak wsparcia ze strony klubu. Czy już tego gdzieś nie słyszeliśmy?
O jaki brak wsparcia chodzi? Ronaldo ma za złe działaczom madryckiego klubu, że ci nie zagwarantowali mu takiej opieki, jaką ma w Barcelonie Leo Messi. Ronaldo ma już dość sytuacji, w której klub nie kiwnął nawet palcem, aby zmienić, ocieplić wizerunek Portugalczyka. Jak można wyczytać w artykule, jedynym przedstawicielem klubu, który go wspiera, jest jego rodak, Jose Mourinho.
Pretensje piłkarza Realu sprowadzają się więc tylko i wyłącznie do tego, że Ronaldo w Madrycie nie czuje się odpowiednio „dopieszczony”. Bo jak inaczej nazwać pretensje o to, że na galę FIFA polecieli z nim „tylko” wiceprezes Lopez i dyrektor Butragueno, w momencie, gdy Messi poleciał z prezesem Rosellem? Jak określić pretensje o to, że klub nie wystosował po ostatnim meczu z Levante żadnego oficjalnego pisma apelującego do sędziów o ochronę zdrowia Ronaldo? Przecież Barca względem Messiego robiła to już wielokrotnie!
Ronaldo zaczyna powoli tęsknić za Manchesterem United i opieką, jaką roztaczał nad nim Ferguson. Według dziennikarza gazety AS Ronaldo nie wypełni do końca kontraktu i odejdzie do innego klubu.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.