Przez ostatnie cztery lata kibice Juventusu mogli być spokojni o pomoc Juventusu. W środku pola niepodzielnie panowali Andrea Pirlo i Arturo Vidal. Obu jednak już w klubie nie ma. Czy oznacza to, że zespół finalisty Ligi Mistrzów trzeba budować od początku?
Czy Pogba da radę zastąpić Vidala?(foto: Grzegorz Wajda)
Gdy w 2011 roku Pirlo zasilał Starą Damę, tifosi mieli co do niego mieszane odczucia. W końcu w poprzedzającym transfer sezonie włoski rozgrywający zbyt wiele w Milanie nie grał. Nie po drodze mu było z nikim innym niż z Massimiliano Allegrim. Vidal natomiast był postrzegany jako ktoś, kto nie tyle musi, co może wzmocnić pomoc bianconercich.
Minęły cztery lata i dziś ci sami kibice ocierają łzy po odejściu wielkiej dwójki. Pirlo miał już swoje lata i należało oczekiwać, że w Juventusie nastąpi pewna wymiana pokoleniowa. Włoch coraz częściej tracił piłkę, powodując zagrożenie pod własną bramką. Inna sprawa, że umiał też rozstrzygnąć losy kilku spotkań, jak w derbach przeciwko Torino rozegranych w 2014 roku.
O ile Pirlo można porównać do skromnego, acz najwyższej klasy dyrygenta, o tyle do określenia Chilijczyka potrzebne będzie miano wojownika. I to w dodatku takiego, który umiał zaatakować przeciwnika jak mało kto. Vidal w Juventusie w cztery lata zdobył 48 bramek. Całkiem niezła średnia jak na środkowego pomocnika. Sensownie brzmi też suma, jaką Stara Dama zainkasuje za transfer 28-latka. W 2011 roku bianconeri zapłacili za obiecującego gracza 12,5 mln euro, a teraz sprzedali go do Bayernu za 37 mln. Jak to w przypadku Juventusu często bywa – czysty zysk.
Problem jest teraz zupełnie inny. Dziurę po odejściu Pirlo i Vidala trzeba załatać jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek. Giuseppe Marotta ma trochę czasu na działania na rynku, ponieważ Serie A startuje dopiero pod koniec sierpnia. Nie może więc dziwić, że dyrektor Juventusu nie zamierza przepłacać za Juliana Draxlera czy Mario Goetzego. Za pierwszego z nich Włosi chcieli zapłacić 22 mln euro, ale Schalke nie przystało na taką propozycję.
– Otrzymaliśmy ofertę, która była dla nas nie do zaakceptowania – powiedział przed kilkoma dniami dyrektor sportowy ekipy z Veltins Arena, Horst Heldt.
Juventusowi nie uda się również wyciągnąć Goetzego z Bayernu. W tej sytuacji problemem nie są pieniądze. Karl-Heinz Rummenigge zapewnia, że Bawarczycy wierzą w 23-latka.
– Każdy zasługuje na drugą szansę i Mario taką szansę otrzyma. On ma nasze całkowite wsparcie i myślę, że można już zamknąć ten temat – stwierdził prezydent FCB.
Czy Stara Damę będzie miała przeciąg w środku pola? Szefostwo włoskiego klubu przyzwyczaiło kibiców do przemyślanych ruchów na rynku transferowym. Jednym z nich było sprowadzenie za darmo Samiego Khediry, który – choć w poprzednim sezonie niezbyt często pojawiał się na boisku – w Turynie będzie starał się potwierdzić, że nie zapomniał, jak gra się w piłkę. Jeśli założymy, że Niemiec odbuduje formę w Juve, o obsadę pozycji defensywnego pomocnika tifosi bianconerich mogą być spokojni.
A co następcą Vidala? Czy Juventus po raz kolejny wyciągnie (komuś) asa z rękawa, niczym przed trzema laty Paula Pogbę z Manchesteru United? A może asa wcale nie trzeba będzie wyciągać, tylko po prostu nieco go w talii kart przesunąć?
– Czy mogę strzelać tyle co Vidal? Czemu nie – mówi Pogba. – Wiele się od Vidala i Pirlo nauczyłem, to świetni gracze. Teraz muszę zastosować to w praktyce – puentuje pewny siebie Francuz.