– W końcówce boisko było całkiem zmrożone. Jak wybijało się piłkę to nie było wiadomo, gdzie ona poleci. Najpierw noga uciekała, a potem przeciwnie. Takie same problemy mieli Litwini. Tyle, że nas skontrowali – tłumaczył przyczynę porażki w Kownie asystent polskiego selekcjonera Jacek Zieliński.
– Generalnie druga połowa była lepsza. Peszko i Grosicki trochę nas rozruszali. Ale „Grosika” stać na lepszą grę. Właściwie niczym nie błysnął, nie wygrał pojedynku, a tego od niego wymagamy. Do każdego można się przyczepić. Jakub Błaszczykowski, na którego najbardziej liczymy pierwszą połowę miał niewyraźną. W drugiej połowie, kiedy grał w środku już spisywał się lepiej. Z Litwą kiedyś przegraliśmy 0:1, zremisowaliśmy 1:1, męczyliśmy się niemiłosiernie. I to w znacznie lepszych warunkach, na znacznie lepiej przygotowanych boiskach. Poza tym to truizm, ale w piłce teraz już nie ma słabych. A my przecież przez większość czasu atakowaliśmy. Próbowaliśmy grać piłką, stwarzaliśmy sytuacje. Tylko, że nic nie chciało wpaść do siatki – mówił Zieliński.
We wtorek Polacy zagrają w Pireusie z Grecją, gdzie będzie okazja pożegnać Michała Żewłakowa. Dla wizerunku reprezentacji przydałby się lepszy występ niż w Kownie, a zwłaszcza lepszy rezultat.
– Nie jest tak, że jak wygramy to będziemy się cieszyć, a jak przegramy to będziemy się martwić. Mamy już wykrystalizowany skład, trzeba teraz wyciągać wnioski, żeby unikać błędów takich jakie dziś popełniliśmy. Dzisiaj to nie było takie boisko, żebyśmy ćwiczyli to co uczymy się grać. A chcemy grać szybko, krótkimi podaniami. Nie wychodziły nam też stałe fragmenty gry. W drugiej połowie brał się za nie Roger i już stwarzaliśmy zagrożenie. Roger grał ostatnio w klubie, dlatego został powołany. Ludo Obraniak też potrafi to robić, ale to mu dzisiaj nie wychodziło. Gdybyście jednak spróbowali grać na takim boisku to każdy miałby problemy. Najpierw noga uciekała, a potem przeciwnie. W Grecji będzie inaczej – pocieszał się II trener polskiej reprezentacji.
Przed meczem i podczas niego fatalnie zachowywali się polscy kibice. Nawet po jego zakończeniu jeden z nich przeszkadzał w strefie przeznaczonej do rozmów z piłkarzami i trenerami co chwila, nie zważając na podstawione mikrofony, wykrzykując zaczepki w stronę Zielińskiego.
– Nie jesteś z prasy, to nie przeszkadzaj – z trudem hamował się asystent selekcjonera. Mało brakowało, a niesforny kibic niespodziewanie dla siebie musiałby wzywać ochronę.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.