Athletic Blibao kolejny raz traci punkty. Tym razem ekipa z Kraju Basków tylko zremisowała u siebie z Granadą (1:1).
Athletic po serii zwycięstw wreszcie dał się wykazać rywalom. 20 marca ekipa z Bilbao dość niespodziewanie przegrała w Barcelonie, ale nie z liderem Primera Divsion, a z Espanyolem (1:2).
W niedzielę podopieczni Ernesto Valverde znów mierzyli się z zespołem z dalszych rejonów tabeli. Nic dziwnego, że kibice upatrywali faworyta w drużynie gospodarzy. Fani zgromadzeni na Estadio Sam Mames na pierwszego gola czekali niespełna pół godziny. Fantastyczne trafienie zaliczył Lekue.
W pierwszej części gry mógł jeszcze podwyższyć, a w zasadzie powinien, Aritz Aduriz. Napastnik Athleticu tuż przed przerwą obił jednak jedynie słupek, strzelając z rzutu karnego.
Po zmianie stron gospodarze trafili do siatki. Sędzia bramki jednak nie uznał, ponieważ Xabier Etxeita był na spalonym. Zemściło się to na Lwach niewiele przed końcem. Wówczas goście przeprowadzili składną kontrę, który w fantastyczny sposób wykończył Adalberto Penaranda. Do finiszu nic się już nie zmieniło i ekipa z Bilbao znów straciła punkty, choć tylko razem jedynie dwa.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.