Trzej wielcy
hiszpańskiego futbolu solidarnie wygrali swoje sobotnie mecze w 20. kolejce La
Liga. Do drużyn Realu i Barcelony, które grały wcześniej, dołączyło Atletico
Madryt. Los Colchoneros pokonali 3:1 Rayo Vallecano.
Atletico Madryt odniosło w sobotę 14 zwycięstwo w tym sezonie
Ekipa Diego Simeone
przystępowała do meczu na Estadio Vicente Calderon jako faworyt, ale z
pewnością miała pewne podstawy do niepokoju. Drużyna Rayo jest w tym sezonie
nieobliczalna i groźna dla każdego, co udowodniła już w pierwszej kolejce
rozgrywek, bezbramkowo remisując właśnie z mistrzami Hiszpanii.
Tym razem jednak
Atletico nie pozostawiło niżej notowanemu rywalowi żadnych złudzeń. Podopieczni
Simeone wygrali zasłużenie, choć co ciekawe, w tym spotkaniu byli w posiadaniu
piłki zaledwie przez 33 procent czasu gry!
Na pierwszą bramkę
kibice zgromadzeni na trybunach Estadio Vicente Calderon musieli czekać tylko
12 minut. Antoine Griezmann przejął piłkę po fatalnym błędzie obrońcy i nie
zmarnował sytuacji sam na sam z bramkarzem Rayo.
Dziesięć minut później Griezmann
ponownie wystąpił w roli głównej. Francuz dopadł do piłki zagranej głową przez
Mario Mandżukicia, wybiegł na czystą pozycję i po raz drugi w krótkim odstępie
czasu przechytrzył stojącego w bramce gości Tono.
Jeszcze przed przerwą
ekipa z Vallecano zdołała strzelić kontaktowego gola: precyzyjnym uderzeniem
sprzed pola karnego popisał się Roberto Trashorras.
W 56. minucie losy spotkania
zostały rozstrzygnięte. Angolczyk Manucho potwierdził, że napastnik we własnym
polu karnym to nie najlepsze rozwiązanie. Piłkarz Rayo tak niefortunnie odbił
piłkę dośrodkowaną z rzutu rożnego przez – a jakże – Griezmanna, że pokonał
własnego bramkarza.
Dla Atletico był to
dziewiąty zwycięski mecz przed własną publicznością. Podopieczni Diego Simeone
potwierdzili status najlepiej grającej u siebie drużyny w Hiszpanii. Po 20. kolejkach
ekipa ze stolicy kraju wciąż zajmuje trzecie miejsce w tabeli. Rayo Vallecano
jest na dziesiątej pozycji.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.