W sobotni wieczór Atletico Madryt pokonało Valencię, choć po pierwszej połowie przegrywało dwoma golami. Zapisało się tym na kartach najnowszej historii La Liga.
Correa trafił w doliczonym czasie gry. (fot. Reuters)
Druga część gry należała do Los Colchoneros. Najpierw trafił Matheus Cunha, potem do wyrównania doprowadził Angel Correa, a bramkę na wagę trzech punktów zdobył Mario Hermoso. Ostatni dwaj piłkarze umieścili piłkę w siatce już po upływie 90. minuty.
Jak się okazuje, Atletico dołączyło dzięki temu do wąskiego grona. Jest dopiero drugą ekipą La Liga w XXI wieku, która odniosła zwycięstwo dzięki dwóm trafieniom w doliczonym czasie gry. Pierwszym był Real Betis, który także odrobił stratę do Valencii.
Triumf pozwolił mistrzom Hiszpanii na umocnienie się w czołowej czwórce tabeli La Liga. Strata do przewodzącego stawce Realu Madryt wynosi trzynaście punktów.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.