Zdecydowanie wydarzeniem numer jeden w lidze hiszpańskiej jest dzisiaj starcie Barcelony z Realem Madryt. Jednak właśnie zakończył się mecz, który również ma bardzo duże znaczenie dla układu w górnej części tabeli.
Atletico Madryt podejmowało dzisiaj Betis. Zespół ze stolicy Hiszpanii przed tym meczem tracił dziewięć punktów do Barcelony i jeśli chciał utrzymać jakiekolwiek szanse na mistrzostwo, to musiał zainkasować komplet punktów.
W poprzedniej kolejce Atletico nieoczekiwanie przegrało ze Sportingiem Gijon. Dzisiaj podopieczni Diego Simeone chcieli za wszelką cenę zmazać plamę z ostatniej serii gier.
Przez długi czas w dzisiejszym meczu Betis grał bardzo dobrze w defensywie. Goście byli świetnie zorganizowani w obronie, przez co Atletico nie potrafiło otworzyć wyniku spotkania. Jednak końcówka w wykonaniu gospodarzy była kapitalna i na przerwę drużyna Simeone schodziła prowadząc 2:0. A goli mogło być znacznie więcej!
Tak piorunująca końcówka pierwszej części gry sprawiła, że w drugiej połowie Atletico spokojnie kontrolowało przebieg spotkania. W 65. minucie Juanfran dobrze zachował się w polu karnym zdobywając bramkę na 3:0. W końcówce Antoine Griezmann oraz Thomas Partey strzelali kolejne gole dla Atletico, które ostatecznie wygrało aż 5:1.
W międzyczasie Betis zdobył bramkę honorową, ale to niczego nie zmieniło. Atletico odniosło zasłużone zwycięstwo i pozostaje na pozycji wicelidera Primera Division.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.