Atletico
po raz trzeci w historii sięgnęło po Superpuchar Europy! W
rozegranym w Tallinnie spotkaniu o to trofeum zespół dowodzony
przez trenera Diego Simeone pokonał 4:2 Real Madryt. Do
rozstrzygnięcia tej rywalizacji konieczna była dogrywka.
Diego Costa (z prawej) został bohaterem potyczki o Superpuchar Europy 2018 (foto: Reuters)
Środowy
mecz o Superpuchar Europy rozgrywany w Tallinnie rozpoczął się
znakomicie dla Atletico. Los Colchoneros potrzebowali zaledwie 50
sekund, aby wyjść na prowadzenie! Wynik spotkania otworzył Diego
Costa, który przebojowo wpadł w pole karne rywala, a następnie
mocnym strzałem z ostrego kąta zmusił Keylora Navasa do
kapitulacji.
Real
zdołał dość szybko podnieść się po otrzymanym ciosie. W 27.
minucie gry Gareth Bale przeprowadził dynamiczny rajd na prawym
skrzydle. Walijczyk w pełnym biegu dośrodkował w pole karne
Atletico, a tam Karim Benzema uderzeniem głową posłał piłkę do
bramki!
Na
kolejne gole w stolicy Estonii trzeba było czekać do drugiej połowy
rywalizacji. W 63. minucie prowadzący to spotkanie sędzia Szymon
Marciniak uznał, że obrońca Juanfran zagrał piłkę ręką we
własnym polu karnym. Polski arbiter wskazał na jedenasty metr, a
rzut karny na bramkę pewnie zamienił Sergio Ramos.
Wszystko
wskazywało na to, że Królewscy zdołają utrzymać do końca
korzystny dla siebie rezultat. Tymczasem nonszalanckie zachowanie
Marcelo kosztowało ich utratę gola w 79. minucie gry. Brazylijski
obrońca popełnił błąd, nie pozwalając piłce opuścić boiska w
okolicach narożnika. W efekcie przejął ją Juanfran, który
dostrzegł wbiegającego w pole karne Angela Correę. Argentyńczyk
spod linii końcowej zagrał do Diego Costy, a ten wykorzystał
dogodną okazję, pakując piłkę do pustej bramki.
Do
wyłonienia zdobywcy Superpucharu Europy konieczna była dogrywka.
Jej trudy lepiej wytrzymali zawodnicy Diego Simeone, którzy zadali
Realowi dwa decydujące ciosy.
W
98. minucie gry poważny błąd przy wyprowadzaniu piłki z własnego
pola karnego popełnili Ramos i Raphael Varane. Costa podał w polu
karnym do Thomasa, a ten dostrzegł ustawionego na 15. metrze Saula
Nigueza. Reprezentant Hiszpanii nie dał Navasowi żadnych szans,
popisując się kapitalnym strzałem z woleja.
O
losach rywalizacji w stolicy Estonii przesądziła akcja ze 104.
minuty gry. Ponownie duży udział przy golu dla Atletico miał
Costa, który wywalczył piłkę na lewym skrzydle. Napastnik zagrał
do Vitolo, a ten bez namysłu przekazał piłkę niepilnowanemu Koke.
26-latek nie zmarnował szansy i precyzyjnym strzałem ustalił wynik
zawodów na 4:2 dla Los Colchoneros.
Dla
Atletico to trzeci w historii Superpuchar Europy. Poprzednio madrycki
klub sięgał po to trofeum w 2010 (2:0 z Interem) i 2012 roku (4:1 z
Chelsea).
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.