Atletico się nie zatrzymuje! Kolejna manita na Metropolitano
Atletico Madryt rozbiło 5:1 Eintracht Frankfurt w meczu Ligi Mistrzów. To drugi mecz z rzędu, w którym drużyna z Madrytu strzeliła 5 goli.
Od początku spotkania była widoczna znaczna przewaga gospodarzy. Już w 4. minucie Atletico wyszło na prowadzenie. Pom dograniu Juliana Alvareza w pole karne piłka odbiła się od obrońcy i trafiła do Giacomo Raspadoriego, który otworzył wynik spotkania. Po kilku minutach tempo meczu zwolniło, lecz Kaua Santos musiał bronić strzały Antoine’a Griezmanna i Alvareza. Kolejna bramka padła w 33. minucie. Wówczas po dośrodkowaniu Alvareza, przedłużeniu Griezmanna i rykoszecie do piłki dopadł Robin Le Normand i wbił ją do siatki. W czasie doliczonym do pierwszej połowy zawodnicy Atleti podwyższyli na 3:0. Akcję indywidualną przeprowadził Alvarez, a wykończył ją Griezmann. Taki wynik utrzymał się do przerwy.
W 50. minucie pierwsze celne uderzenie oddał Eintracht. Zrobił to Jonathan Burkardt, ale jego lekki strzał nie sprawił problemów Janowi Oblakowi. Goście zdobyli bramkę 7 minut później. Po dośrodkowaniu Ansgara Knauffa uderzył Burkardt i po rykoszecie od Marcosa Llorente wpisał się na listę strzelców. Później Atletico pozbawiło gości wszelkich złudzeń. W 68. minucie po ładnej akcji zakończonej zagraniem Giuliano Simeone tyłem do bramki Griezmann przeszedł bramkarza i trafił do siatki, jednak gola anulowano z powodu zagrania Francuza ręką. Atletico zdobyło jednak czwartą bramkę. Minutę później młody Simeone w dobrej sytuacji trafił w bramkarza. Przynisoło to rzut rożny. Po dośrodkowaniu Alvareza syn trenera Atletico trafił na 4:1. W 79. minucie Santos obronił strzał Alvareza z bliska. Do piłki następnie dopadł Griezmann, którego z pomocą ręki zatrzymał Aurele Amenda. Atletico dostało rzut karny. Podszedł do niego Alvarez, który zdecydował się wykonać go lobem. Piłka wpadła do siatki po ręce bramkarza Eintrachtu. Więcej bramek już nie padło i mecz zakończył się wynikiem 5:1 dla Atletico. (AC)
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.