Udanie rozpoczęło zmagania grupowe w Lidze Mistrzów Atletico Madryt. Podopieczni Diego Simeone pokonali Galatasaray 2:0.
Atletico tuż po losowaniu było przez komentatorów określane mianem faworyta grupy C. Piłkarze z Madrytu mogli być dosyć pewni swego, bowiem los skojarzył ich z Galatasaray, Benfiką oraz debiutantem z Kazachstanu – FC Astana.
Na pierwszy ogień poszła ekipa z Turcji. Goście we wtorkowy wieczór grali po swojemu. Nie pędzili na hurra do przodu, ale potrafili stworzyć sobie dogodne sytuacje. W 18. minucie sędzia Szymon Marciniak po raz pierwszy wskazał na środek boiska, tuż po tym, jak Antoine Griezmann wyprowadził gości na prowadzenie.
Minęło zaledwie kilka chwil i Francuz po raz kolejny dał o sobie znać, podwyższając na 2:0 dla Atletico. W następnych fragmentach meczu nie działo się zbyt wiele. Po zmianie stron w dalszym ciągu utrzymywał się wynik korzystny dla gości. Wreszcie polski sędzia gwizdnął po raz ostatni, a gracze z Madrytu mogli rozpocząć świętowanie.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.