W zeszłym sezonie o zespole Eibar mówiono w Hiszpanii, że to Atletico z Segunda Division. Dziś ekipę Gaizki Garitano nazywa się „Mini Atletico”. O godzinie 18.00 na najmniejszym w Primera Division stadionie Ipurua mistrz Hiszpanii zagra przeciwko swojemu sobowtórowi. Opiekun beniaminka nigdy nie ukrywał, że jego idolem jest Diego Simeone. Mimo że Real Madryt zmierzy się z Realem Sociedad, a Barcelona z Villarreal, to mecz Eibar – Atletico także należy zaliczyć do hitów tej kolejki. Baskowie plasują się bowiem w górnej połówce tabeli i nikomu łatwo nie oddają pola.
Diego Simeone powiedział: – Eibar to zespół perfekcyjnie zorganizowany taktycznie ale też posiadający dużo jakości technicznej. Inaczej nie radziłby sobie ma małym boisku na Ipurua.
Sami piłkarze Eibar mówią, że lepiej czują się na wyjazdach, bo wolą jednak mieć do gry więcej przestrzeni. Atletico zamierzają pokonać jego własną bronią, czyli grając bardzo twardo. Zwarcie dwóch zespołów preferujących futbol zdecydowanie kontaktowy na maleńkim placu gry może rzeczywiście być bardzo ekscytującym wydarzeniem.
Po meczu z Barcą Diego Simeone przyznał, że w drugiej połowie kazał zawodnikom odpuścić, wiedząc, że nie ma już szans na awans. Wszystko to po to, by do ciężkiego boju z Eibar przystąpić w pełni sił. Nie pojechali do Kraju Basków Arda Turan i Gabi, zapewne nie zagrają w wyjściowej jedenastce Juanfran i Miranda – kolejni piłkarze zagrożeni w przypadku otrzymania żółtej kartki absencją w derbach ligowych z Realem za tydzień na Vicente Calderon.
W pierwszej rundzie, na boisku Atletico, mistrz ledwo wygrał z beniaminkiem 2:1. Dziś może mieć jeszcze większe kłopoty.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.