No i stało się. Wydawało się, że Atletico nie będzie miało problemu z awansem, a zajęło ostatnie miejsce w swojej grupie.
Porto prowadziło już od 5. minuty. Mehdi Taremi wykorzystał dobre podanie Evanilsona i wpakował piłkę do siatki z najbliższej odległości.
Gospodarze poszli za ciosem i wkrótce wygrywali już 2:0. Na listę strzelców wpisał się Stephen Eastaquio.
W drugiej połowie Porto utrzymało przewagę na boisku. Goście stwarzali sobie niewiele sytuacji. W doliczonym czasie gry honorowego gola dla Atletico strzelił Ivan Marcano. Był to gol samobójczy.
FC Porto z 12 punktami na koncie wygrało grupę B, a Atletico zajęło ostatnie miejsce z 5 punktami.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.