Pierwszy dzisiejszy mecz w grupie F ma ogromne znaczenie w perspektywie walki o drugie miejsce. W powszechnej opinii Austria i Węgry walczyć będą o pozycję wicelidera po fazie grupowej. Wynik dzisiejszego spotkania może przesądzić o losach tej rywalizacji.
Austriaków uważa się za „czarnego konia” całego turnieju
Oczywiście to tylko przewidywania i po fazie grupowej tabela może wyglądać różnie. Nie brakuje głosów, że Austriacy mogą zająć nawet pierwsze miejsce w 4-zespołowej stawce. Bez wątpienia dobry początek turnieju ma ogromne znaczenie dla obydwu drużyn.
Austriacy obecnie dysponują najsilniejszym składem od lat. Piłkarze występujący regularnie w większości w klubach Bundesligi gwarantują pewną jakość. Całą drużynę do sukcesów ma poprowadzić David Alaba, na którego barkach ciąży ogromna presja. W austriackich mediach poświęca się bardzo dużo miejsca postawie właśnie tego zawodnika. – Nikt nie może lekceważyć naszych możliwości. Awans na mistrzostwa Europy był dla reprezentacji Austrii tylko początkiem drogi do sukcesu. Jesteśmy w stanie sprostać oczekiwaniom naszych kibiców – zapowiadał przed turniejem zawodnik występujący w Bayernie Monachium.
Reprezentacja Węgier nie jest faworytem w tej rywalizacji. Zespół ten jedzie na wielki turniej po raz pierwszy od wielu lat, ale podopieczni Bernda Stocka nie zamierzają się tym przejmować. – To dla nas historyczne spotkanie. Gramy na wielkim turnieju po raz pierwszy od lat, w dodatku z reprezentacją Austrii. Oczywiście na początku spotkania może być nerwowo, ale mam nadzieję, że szybko odnajdziemy nasz styl gry – zapowiedział szkoleniowiec węgierskiej drużyny.
– Mamy za sobą świetny okres przygotowawczy i cieszymy się, że wreszcie zaczynamy ten turniej. Mam nadzieję, że zrealizujemy nasze założenia. Węgrzy są bardzo mocni w defensywie, ale nie tylko. Można powiedzieć, że nasze starcie to pewnego rodzaju derby – podkreślił z kolei trener Austriaków, Marcel Koller.
Węgrzy przed pierwszym meczem na Euro 2016 zmagają się z pewnymi problemami. We wtorkowym spotkaniu nie zagra chociażby zawodnik Lecha Poznań – Gergo Lovrenvcsics. – Niestety w spotkaniu z Austrią nie zagra Lovrenvcsics, który zmaga się z kontuzją kolana – przyznał Storck. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że węgierski skrzydłowy nie zagra w żadnym spotkaniu fazy grupowej. Pod znakiem zapytania stoi również występ Tamasa Kadara, chociaż w tym wypadku istnieje znacznie większa szansa na grę tego zawodnika.
Historia spotkań obydwu drużyn przemawia za reprezentacją Węgier. Co ciekawe, Austria z Węgrami na wielkim turnieju spotkały się ze sobą w 1934 roku. Wtedy to jednak wygrali Austriacy 2:1. Jak będzie tym razem?
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.